Opublikowane
XD od wczoraj nie schodzi mi z twarzy. Słowem wstępu: nie jestem jakimś wielkim survivalowcem-bushcrafterem, ale coś-tam w lesie umiem zdziałać, ogarniam mapę i kompas, a telefonu w terenie używam dla wygody - zamiast robić wcięcie wstecz, wyjmuję telefon i w 3 sekundy wiem dokładnie gdzie jestem i ile zostało mi do celu. Ale wczoraj w górach spotkałem ojca z trójką dzieci (najstarsze na oko 11 lat, najmłodsze może 6-7), obwieszeni sprzętem jak stereotypowi harcerze. Jakoś przez cały dzień się mijaliśmy na szlaku i ojciec za każdym razem te biedne dzieciaki o coś opierniczał. A to źle idą, a to ktoś wpadł w błoto, wiecznie coś. Tak się złożyło, że spaliśmy w tym samym miejscu (standardowo jest na tym miejscu baza namiotowa). Przyszedłem, wyjąłem i rozstawiłem namiot, napompowałem matę i zabrałem się za rozpalanie ogniska. Noszę przygotowaną na tę okazję rozpałkę z suchego drewna, papieru i wosku. Wystarczy obłożyć gałęziami, podpalić i dzieje się samo. Ale ojciec-survivalowiec mi powiedział z dumą, że on będzie uczył dzieci rozpalać ogień krzesiwem i żebym się wstrzymał z "tymi wynalazkami". Powiedziałem mu, że "gentelmen podróżuje przygotowany", to popatrzył na mnie krzywo. Naprzynosił gałęzi (mokrych), kawałków kory, jakiejś trawy (mokrej) i tak ze 45 minut się babrał z rozpalaniem. Dzieciaki siedzą głodne i znudzone, ojciec zachodzi w głowę, czemu nie idzie (no faktycznie ciekawe...). W końcu poszedłem do lasu, przyciąganąłem kawałek jakiegoś suchego świerka, połamałem, ustawiłem, podpaliłem, w ciągu 10 minut było ognisko. Ojciec rodziny spiorunował mnie wzrokiem ( XD ) i zakazał dzieciom iść do "mojego" ogniska usmażyć kiełbaski XDDDJak usmażyłem kiełbasę i zagotowałem wodę na herbatę zapytałem tylko, czy na pewno nie chcą skorzystać. Ojciec kategorycznie odpowiedział, że nie chcą i żebym się nie wtrącał. Finał był taki, że zjedli zimną kiełbasę, przepili zimną wodą i położyli się spać pod jakimiś płachtami biwakowymi. W nocy padał deszcz. W zasadzie to całą noc padało, przestało gdzieś około wschodu słońca. Gdy rano wstałem, rodzinki już nie było. Wspominane "XD" to twarzy mam z zachowania tego ojca, bo on próbuje dobrze, ale wyjdzie z tego nienawiść dzieci do outdooru i tyle. XD Skąd się tacy ludzie biorą?#bushcraft #survival #prepersi #coolstory #gory #bieszczady #beskidniski

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clwwiqhy6018m77rodhxd90yk

Dodane: 1 czerwca 2024 - 21:41:07
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu