Mireczki, pijcie ze mną kompot (albo chłodnik) – oficjalnie rzucam to całe korpo, IT i klikanie w komputer dla Janusza. Postanowiłem zostać RO-LNI-KIEM i generować mityczne PKB, ale tak po nowoczesnemu, jako rolnik 2.0 (albo rolnik-deweloper) Dzierżawię całe potężne 0,5 ha ziemi (słownie: pół hektara, czyli 5 tys m² potęgi) jakieś 2 km od najbliższego Baru Mlecznego. Firma nazywa się Korzeń i Liść i wjeżdżam w tzw. rolnictwo rynkowe premium.Oto mój plan na zostanie milionerem bez dotacji z UE (bo unia daje tylko od 1 ha, pfff, dyskryminacja mikro-przedsiębiorców):Żadne traktory za…