Obserwuję tag i szczerze wierzyłem w spadki od początku covid... Co mam teraz zrobić? Mieszkam w top5, ceny kompletnie odjechały, a wypizdów/wielka płyta zupełnie mnie nie satysfakcjonuje. Dziewczyna przewraca oczami jak mówię, że odrzucanie (z dzisiejszej perspektywy atrakcyjnych) ofert mieszkań, które oglądaliśmy było dobrą decyzją. No ale skąd miałem wiedzieć że sytuacja się tak bardzo wykolei? Czy ktoś jeszcze wierzy w korektę? Ile waszym zdaniem trzeba będzie czekać na jakieś spadki, żeby nie wyglądać na debila wśród znajomych? Ehh... To jest właśnie kolejna potwornie chujowa rzecz, od lat otwarcie komentowałem rynek nieruchomości w pracy/na spotkaniach rodzinnych i teraz czuję zwyczajny wstyd. Kiedyś była żywa dyskusja i przyznawano mi rację, dziś już przestajemy wchodzić na temat bo robi się niezręcznie :/ #nieruchomosci #przegryw

