Natura zdefiniowała jeden cel życia każdej istoty - przetrwanie genów. Nasze emocje, postrzeganie świata, religie, prawo, czyny, one wszystkie sprowadzają się do jednego celu, przedłużeniu gatunku. Rzeczy które temu nie pomagają, giną.Nie mam wpływu na myśli które płyną przez świadomość. Jest ona tylko obserwatorem wielkiej biologicznej machiny która ma proste zadanie - rozmnożyć się.Mówisz że nie chcesz mieć dzieci, lecz pragniesz seksu i go uprawiasz. Czemu niby służy seks?Ciągle trzeba zaspokajać pragnienia, jedzenie, picie, wydalanie, seks. Gdy się im sprzeciwiasz, organizm wyzwala poczucie nieszczęścia, bólu, napięcia. Życie jest bezmyślną machiną którą interesuje tylko reprodukcja, ale jaki w tym sens?Gdy zdasz sobie sprawę z tego kim jesteś, jedynym prawdziwym pragnieniem twojej woli, będzie śmierć, przed którą skutecznie broni cię mechanizm przetrwania. To jest niewola.Istnienie jest pomyłką. Nieistnienie wszystkim i niczym.Przechodząc ulicą, myślisz o tej niewoli życia, nagle bach, znów umysł zarzuca cię niechcianymi myślami typu "Seksowana ta pani z prawej. Ruchałbym." Po chwili ta niechciana myśl mija. Czujesz jeszcze większy ból z braku kontroli nad tą machiną i jednoczesną niemożnością wyjścia z niej.Pocieszeniem jest myśl że kiedyś to się skończy samoistnie. Lecz ileż to cierpienia każdego dnia.I cóż czynić w międzyczasie, między narodzinami a śmiercią?#przegryw #filozofia

