Jestem na wykopie od kilkunastu lat, ale z obawy przed pracodawcą i dla ochrony znajomego/znajomej wolę napisać w formie anonimu.U znajomej w pracy istnieje dziwny sposób rozliczania się z chorobowego. Powiedzmy, że wezmę L4 od poniedziałku do poniedziałku. Pracodawca każe jednak wpisywać zwolnienie do listy obecności tylko dni robocze. Wygląda więc to tak, że od pon do pt była chora, w sobotę i niedzielę była zdrowa, a potem w następny poniedziałek znów chora.Koordynator, gdy pytany czemu jest jak jest, mówi że w ten sposób nie płaci jej 80% od każdego przechorowanego dnia, tylko 100% od dni roboczych. Czyli nie 80% z 64 godzin (pon-pon, 8 dni), tylko 100% z 48 godzin (pon-pt i pon). W umowie o pracę ani w załącznikach nie ma nic na ten temat. Czy można w ogóle w ten sposób je rozliczać? Pomijam kwestię pieniędzy, ale czasem bywa, że z takiego sposobu rozliczania godzin, pracownicy muszą dobierać godziny z urlopu bo brakuje im godzin do etatu gdy dłużej chorowali.#praca #kodekspracy

