Opublikowane

Rola mężczyzn i kobiet w obliczu wojny

Żyjemy w czasach, gdzie bardziej akceptowalne jest kazanie czegoś mężczyźnie, niż zabronienie czegoś kobiecie.To że mężczyzna broni (czyt. ginie) za swój kraj jest jak... poranne wyjście po bułki. Tak po prostu jest. A gdybym wam powiedział "kobiety w obliczu wojny, powinny być wierne swoim rodakom, by odbudować naród i dobrobyt, a nie osiadać i asymilować się w innym kraju" to byłbym pi*rdolonym creepem, mizoginem, faszolem i w ogóle jak JA ŚMIEM kobietom mówić, co mają robić, a czego nie.No ale mężczyzna, wojsko, obowiązek, hop hop hop. Poświęcenie jednej strony, jest dla nas niejako pewnikiem. Nikt się nawet nad tym nie zastanawia.Ale poświęcenie drugiej strony, już nie. Do tego stopnia, że nawet sugestia może być opresyjna.I JA WCALE NIE UWAŻAM, ŻE OJCZYZNA POWINNA BYĆ CZYMŚ ARBITRALNYM I DYKTOWAĆ CI KAŻDE POSUNIĘCIE. ALE JEST, I TO TYLKO DLA JEDNEJ STRONY, A WSZYSCY KLASZCZĄ USZAMI Z ZADOWOLENIA.To Ty trzymaj karabin i szczelooooj do nich, a Oksanka... może wróci po wojnie, może nie. Ty musisz ginąć... bo musisz, a Ona nie, no bo nie. No nic nie musi, poważnie Ci mówię, a jak ta wojna się skończy to będzie miała takie same prawa jak ty. No i więcej kończyn. No i może nawet pełni podatków u nas nie będzie płacić, jak wleci jakaś zdalna fucha z innego kraju. No, uśmiech się Dima, to PTSD se wpiszesz w SYBI. Jeszcze kiedyś to wszystko miało jakieś prawo bytu, bo nie było internetu i takiego obiegu informacji. Nikt nie sprawdzał częstotliwości frazy rozwód w googlu. Jak się każdy ma bawić po swojemu, to j*bać ten skrawek ziemi i wszyscy lecimy na Maltę. A zapomniałem, kobiety by nas przegłosowały, że jednak mamy walczyć xD Nie jedna Grażyna w tym kraju się czai, żeby moją dupę zapakować w kamasze. Nawet jakby cały świat żył w pokoju, to dla samego kaprysu podyktowałaby mi jak mam żyć. Mężczyzna w społeczeństwie, nie ma żadnej autonomii, jest narzędziem. I spoko. Kobieta ma pełną, absolutną autonomię w takiej sytuacji. Nie możesz nawet ku*wa koloru skarpetek zasugerować. Nie możesz od niej oczekiwać żadnego przejawu solidaryzmu. Nie czuję się komfortowo, narzucając cokolwiek kobiecie. Ja już jestem tym młodym pokoleniem, które miało to wpajane do łba. Ale służba wojskowa, wydaje mi się zaskakująco... znormalizowana. Ja też już jestem społecznie zaprogramowany na niesprawidliwość.#przemyslenia #niebieskiepaski #wojna #ukraina #zalesie
1610

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

updzovdcbwhndjjgn8ineu4s

Dodane: 12 listopada 2024 - 13:00:00
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu