Opublikowane
#it #pracaitByłem na bezrobociu w It przez ponad 8 miesięcy. Nie polecam.Firma z której mnie "zwolniono" (b2b) była moim trzecim pracodawcą, mam ponad 9 lat komercyjnego doświadczenia (ogólnie to spokojnie ponad 11). Oficjalny powód - brak nowych projektów, oprócz mnie zwolniono jeszcze 7 innych osób, chyba wszyscy na b2b, być może miało to znaczenie.Wysłałem w tym okresie jakieś 80-90 CV-ek (tak, wiem, są ludzie co ślą po 500/dzień gdzie popadnie, ale miałem w miarę dobre zaplecze finansowe i wolałem stawiać na jakość i dopasowanie oferty) i miałem z 10 rozmów - 2 tylko wstępno-zapoznawcze bez dalszego odzewu, 1 na której poszło mi słabo, 2 na których poszło mi średnio, 2 na których poszło mi dobrze i 3 na których poszło mi bardzo dobrze lub powiedziałbym wręcz idealnie i miałem poczucie, że za chwilę oddzwonią. Praktycznie na każdej rozmowie pytano mnie o to jaki był powód rozstania z poprzednim pracodawcą, a nawet pytania czy mogą tam zadzwonić żeby potwierdzić moją wersję (no kurde, chcecie to sobie dzwońcie, po co mnie o to pytacie XD)Żadna z tych rekrutacji nie zakończyła się propozycją pracy. Dostałem pracę trochę przez przypadek, z inicjatywy jednej z firm do której aplikowałem jakieś 2 lata temu.Mimo, że w tym czasie zrobiłem dużo fajnych rzeczy dla siebie, to był to jeden z najgorszych dotychczas okresów w życiu:1) rekrutacje - chyba każdy wie jak to wygląda, stres, pytania z czapy, czas poświęcony na zadania, telefony w losowych momentach, oczekiwanie na odpowiedź której najczęściej nie ma2) niepewność - tu chyba nie ma za dużo do dodania, można być totalnie wyluzowanym człowiekiem, ale po kilku miesiącach bez pracy człowiek zaczyna się zastanawiać i wątpić.3) poczucie niesprawiedliwości - w każdej z firm w których pracowałem byłem jednym z tych najlepszych, praktycznie zawsze dostawałem pozytywne feedbacki, zajmowałem się rzeczami z którymi inni nie dawali sobie rady. Świadomość tego, że wielu znajomych, którzy (IMO) nigdy w IT być nie powinni mieli pracę (być może i mniej płatną, ale jednak) a ja nie, mimo wszystko dobijała.4) brak przychodów - chyba nie muszę pisać, że to oznaczało mentalną wegetację, nie mając w miarę stabilnego źródła pieniędzy, automatycznie nie ma się ochoty na jakiekolwiek imprezy, wyjazdy itp.
1414

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
sprytny-kreator-65 pisze:
@mirko_anonim Coraz gorzej z tym zatrudnieniem programistów. Mam 6 lat komercyjnego doświadczenia, mgr. inż. informatyki po polibudzie i zastanawiam się, czy nie napisać matury z biologii. Byłem na biol-chem w liceum, nawet słabsi ode mnie się dostali na medycynę i są już lekarzami. Myśleli bardziej perspektywicznie, a ja stwierdziłem w ostatniej klasie, że na studia techniczne mi biologia nie potrzebna. Lekarz zawsze znajdzie pracę.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
obowiązkowy-przewodnik-88 pisze:
A jak z soft skillsami u Ciebie? Bo ja np. pracuję na programistycznym stanowisku już parę lat chociaż w ogóle się na tym nie znam, ale dobrze się bawię w robocie i idealnie wpisuję w kulturę firmy.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uważny-twórca-55 pisze:
Po 8 latach w IT nadal nie masz życia ani kapitalu. Ja jestem bezrobotny 4 msc i przez ten czas tylko dwa tygodnie byłem na ladzie (pływanie to moje hobby), ponadto założyłem stowarzyszenie żeglarskie
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@goly2024 @chinski_pierozek i takie właśnie jest powszechne przeświadczenie, a ja z mojej perspektywy nie jestem w stanie w żaden sposób się obronić. W końcu co z tego, że przeszedłem wcześniej 3 rekrutacje, co z tego że przepracowałem ponad 9 lat (pewnie trzymali mnie z litości, bo jak wiadomo firmy lubią działać charytatywnie, albo byłem tym słynnym "crudziarzem" i przez 10 lat robiłem tylko ślepo copy-paste), co z tego że zawsze to ja udzielałem pomocy innym, że wszystkie projekty zakończyły się pozytywnie, przecież skoro mnie wywalili to pewnie musiał być jakiś powód. Niestety jeśli faktycznie jakiś był, to nikt nie był na tyle odważny, żeby mi go przekazać lub choćby kiedykolwiek w jakiś sposób zasygnalizować. Nie mój cyrk ani małpy, ja już mam to za sobą i na szczęście po długim postoju jadę dalej innym pociągiem, ale opisuję tylko jak to wygląda z mojej perspektywy, każdy oczywiście może to sobie oceniać wedle własnego uznania.
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

q5oa5fda2dyef2jxnu0jigbc

Dodane: 12 września 2024 - 22:40:16
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy