Rodzice wybudowali sobie wielki dom w Krakowie w latach 2000 na zwierzyńcu (w sumie jakieś 400m2). Ojciec miał dobra prace za granica (mój dziadek był ambasadorem w latach 70-90 i mu załatwił prace), kupili działkę i później wybudowali dom, piwnica, dwa garaże, 2 pietra, ogródek wielkości pół hektara. Matka typowa SAHM co nigdy nie pracowała. Jedyne co od rodziców dostałem to w wieku 15 lat taty tekst "idź na historie, zostaniesz urzędnikiem i będziesz miał pewna prace". I tak oto tym sposobem w wieku 38 lat, nie mam swojego mieszkania, wynajmuje kawalerkę, straciłem prace w korpo 2 lata temu i wysłałem setki cv. Oszczędności maleją a teraz myje im wszystkie trzy kible w trzech lazienkach bo oni są zbyt "zmęczeni" żeby sprzątać i zbyt skąpi żeby zapłacić sprzątaczce. Jak ich sie pytam po co im taki wielki dom, ze nawet nie wchodzą na ogrod, na ostatnie piętro ani do piwnicy to na mnie krzyczą ze to ich dom i robią jak im się podoba. Piwnica tonie w ilości papieru, starych pudelek czy ubrań sprzed 30 lat. Jakbym nie przychodził do nich sprzątać i gotować to oni zarośliby w tym brudzie. #krakow #zalesie #rodzice #przemyslenia

