Mirki pomóżcie już bo nie mam siły. 27 lat i non stop źle się czuję.Mam stany podgorączkowe od jakichś 4 miesięcy.Wstaję rano przeważnie jest dobrze, zaczyna się po południu i trzyma do wieczora. 37,5-9. Czuję się jakby mnie brało przeziębienie, rozbity i żadnych innych objawów. Duże zmęczenie, brak ochoty na cokolwiek. Są dni że zero objawów i cały dzień jest okej a są dni że zaczyna sie o 13:00 i już wiem że cały dzień do dupy i tylko czekam aż po robocie się położę w łóżku. Jeżdżę na rowerze, nie pije alko, w miarę się odżywiam.Poza tym pojawiają mi sie małe swędzące bąble na skórze, rzadko, jeden/dwa dziennie - totalnie w losowych miejscach, poswędzi 5-10 minut i znika.Poza tym - zawroty głowy, totalnie losowo, z niczym ich nie wiąże, nudności, bekam co chwilę jak sie te zawroty pojawią.Nieznacznie podwyższone ALT (norma do 55 ja mam 86), rezonans głowy - w normiemorfologia i rozmaz - w normie wszystkoTarczyca - w normieCRP - w normieWirus HPV - w normieRTG płuc - w normieUSG wątroby i brzucha - w normieMocz, kreatynina i inne wszystkie podstawowe - w normieWłączam co chwilę internet czytam o chorobach i co chwilę znajduję inną i dalej błądzę. Boreliozy raczej nie mam bo kleszcz to mnie ukąsił raz w życiu z 15 lat temu.Jutro ide na chlamydię/mykoplazmę i inne badania krwi.wydałem już jakies 2000 zł na lekarzy i nadal nikt nie wie co mi jest. Pomóżcie.. #medycyna #zdrowie #pomocy

