Nie widzę już sensu w podejmowaniu dalszych prób spotykania się z dziewczynami. Wyglądam dobrze(może nawet 6.5-7/10), mam nawet sporą liczbę par na tinderze, zaliczam spotkania i nic z tego praktycznie nie wynika. Mam 23 lata, od 2-3 lat przesiaduję na tych apkach; spotkałem się łącznie z 20 dziewczynami, a pocałunki zaliczyłem z dwiema.Z jedną miałem dwumiesięczną relację około 1.5 roku temu - dziewczyna bardzo chciała związku, pocałunków, spotkań, ale seksu w ogóle. Kilka razy wleciał oral bez połyku od niechcenia i tyle. Z drugą dziewczyną parę tygodni temu zaliczyłem spotkanie na grę wstępną, po czym dziewczyna zerwała znajomość, bo rzekomo po spotkaniu nie zaangażowałem się emocjonalnie(zaproponowałem następnego dnia spotkanie tydzień później, bo miałem zajętych kilka następnych dni - co innego miałem zrobić?).I tak szczerze mówiąc to mam dosyć. Mam wrażenie, że one wcale nie chcą się ruchać, tylko chcą atencji, emocji i poświęcania im czasu - jednocześnie samemu od siebie nic nie oferują. Nie ukrywam, że brakuje mi najbardziej seksu i o ile na początku nawet lubiłem wychodzić na te spotkania, tak z czasem mi one strasznie zbrzydły - były one strasznie jednostronne, musiałem udawać zainteresowanie, o głupie pocałunki trzeba było walczyć, nic nie zyskiwałem na tych spotkaniach.Opcje mam teraz trzy: albo dalej kontynuować tę błazenadę i łazić na randki od niechcenia, ALBO spróbować seksu za pieniądze(mam pewne, sprecyzowane preferencje, więc może to nie jest taki zły pomysł?), ALBO olać to wszystko i ograniczyć się do filmików +18. Technicznie dalej jestem prawiczkiem, bo żadna z tych dziewczyn nie pozwoliła w siebie włożyć.#rozowepaski #seks #tinder #niebieskiepaski #zwiazki #gorzkiezale

