Nie mogę sobie poradzić ze świadomością że nie istnieje NAWET JEDNA gruba, głupia, pomarszczona, stara, bezrobotna baba dla której byłbym nawet nie tyle atrakcyjny co po prostu akceptowalny na partnera ewentualnie betabankomat. Moje wymagania obecnie sięgnęły bruku, biorę pod uwagę wszystko jak leci, nie tylko jakieś bardzo nieatrakcyjne ale uświadomiłem sobie ostatnio że nawet pasowałaby mi koleżanka o której wiem że się prostytuowała. Niesmak by był ale skoro nie stać mnie na nic lepszego... Jedyne co odrzucam z automatu to samotne matki z wiadomych przyczyn. Czyli prawdopodobnie 90% dziewczyn aktywnie randkujących spełnia moje wymagania. Mieszkam w Warszawie więc są to setki tysięcy kobiet z przedziału 20 - 40 bo sam mam równo 30 lat. Żadna z nich mnie nie chce. Nigdy nie było oczywiście trzymane za rękę #przegryw #randki #tinder

