Pracuje w dziale gdzie są same kobiety (odpowiednio 21,25,27,32 a sam mam 28). Wczoraj podczas przerwy zeszedł temat na związki, płodzenie bombelków itd. Ta najstarsza zapytała mnie czemu ja nie mam jeszcze żony i dzieci to jej powiedziałem że takie czasy że brzydcy ludzie się nie rozmnażają bo mnie to wkurza jak ciotki i babki gadają tą swoją śpiewkę zaczynającą się od "taki przystojny kawaler a jeszcze..". Wywiązała się dyskusja że co ja pieprzę, mam wszystko na miejscu i bez problemu bym sobie kogoś znalazł uwaga "JAK BYM TYLKO CHCIAŁ" (no tak wcale nie chcę i od 10 lat robię wszystko żeby tylko tego uniknąć XD no wcale nie mam tindera, badoo i innych gówien). Co najlepsze oczywiście jak zapytałem je czy by się ze mną umówiły to każda chętna ale jedna ma chłopaka, druga dopiero co zerwała i potrzebuje czasu, trzecia (ta najstarsza) po ślubie i dzieciata to akurat rozumiem ją. Ale pozostałe po co tak kłamią i bredzą głupoty zamiast nazywać rzeczy po imieniu i nie mydlić oczu. Nie lubię tego. Ta rok młodsza ode mnie zadeklarowała się że chętnie pójdzie ze mną na kawę żeby mnie lepiej poznać ale coś czuję że wzięło ją na litość i zaraz znajdzie jakąś wymówkę. Tak się chciałem tylko wyżalić, nic więcej.#zwiazki #rozowepaski #przegryw

