Siema, opowiem wam o problemie który mam. Otóż mimo wszystkich fajnych wyników (testosteron, hormony, tarczyca, estro,stres) gdzie nie mam żadnych niedoborów ale mam problem z libido. Otóż ono nie istnieje, dochodzą do tego lekkie lęki, stany depresyjne niepewność. Otóż czuje się dobrze ale nie mam tego kopa w sobie, tego paliwa do życia tylko raczej takie życie by przeżyć na automacie. Chodzę na treningi, jeżdżę rowerkiem i ide teraz do psychiatry bo wiem ze jest cos co mnie blokuje. Mam w głowie jakis strach którego nie mogę nawet znaleźć ale wiem czym sie objawia. Jeśli chodzi o radość i uczucia to jestem w 90% wyprany. Od porno uciekłem już dawno. I teraz do was się zwracam, może ktoś miał cos podobnego. Myśle ze dostanę jakies ssri i czy możliwe jest ze zamiast mnie bardziej zablokować (libido -100) to pójdzie w drugą stronę? Kiedys dostałem 2g cannabis od kolegi i zapaliłem ( dosłownie 3 buchy z lufy) I jak mi się wkręciło to się ,,odmoroziłem" wszystko wróciło (radość, marzenia, napalony na cały świat ze tyle do zrobienia),zobaczyłem kawałek cycka (zasłonięty) na filmie i dosłownie mój mózg mówił mi ze potrzebuję seksu, ogólnie erekcja taka ze lufa spuchnięta a doznania jakbym pierwszy raz konia zwalił. Wiadomo partnerka zadowolona ale jak tylko ,,faza" przeszla to wracamy na automat. Nie wiem jak to opisać wam dokładniej. Może macie/mieliście podobny problem? Mnie to już męczy ale chce się wyleczyć ale nie wiem jak. #depresja #psychiatria #mirkokoksy #zdrowie #ssri

