Opublikowane

Problemy z diagnozowaniem krztuśca – moja historia

Dlaczego lekarze z uporem maniaka nie chcą diagnozować krztuśca? Właśnie leci szósty tydzień, jak choruję na krztusiec.Pierwszego tygodnia miałem po prostu mokry kaszel. Nie na tyle duży, aby iśc z tym do lekarza, więc brałem leki, które typowo każdy z nas ma w domu.Drugiego tygodnia w sumie podobnie, lecz zacząłem tracić głos. Gdy po weekendzie miałem permanentną chrypkę, zdecydowałem się pójść do lekarza.W trzecim tygodniu lekarz kazał mi brać jakiś lek wziewny, który nic nie dał. Gdy zasugerowałem, że może być to krztusiec, to mnie wyśmiał i powiedział, że doktor internet to gówno.Zaczął się czwarty tydzień. Częstotliwość kaszlu nadal duża, za to zdecydowanie większa moc. Budzenie się w nocy, bezdech, brak powietrza po serii mocnego kaszlu. Nie polecam tego uczucia - nie da się wyspać, cały dzień później zje*any. Lekarz w końcu przepisał mi coś do łykania, ale znów g*wno pomogło.Piątego tygodnia wróciliśmy do wziewów, przepisał też kodeinę. Wku*wiłem się, zrobiłem z własnej inicjatywy badania z krwi, w tym na krztusiec. I co? I ku*wa chory na krztusiec, wyszło jak wół. Lekarz zaczął mnie przepraszać. Tylko co mi po tych przeprosinach, skoro ponad miesiąc mam już w dupę? Fatalny okres, w którym miałem tyły w pracy, rozwalony głos, rozstrojony zegar biologiczny i wieczne niewyspanie.#krztusiec #zdrowie #medycyna #lekarz #choroby #chorujzwykopem
02

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

qreqfzm476nqz9m625rrbo1l

Dodane: 31 października 2024 - 14:32:46
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy