Mam problemy z budzeniem się, jak się budzę (alarmem, dodatkowo się do nich szybko przyzwyczajam, mam w kurwe alarmów itp) to idę spać dalej, bo odczuwam nieprawdopodobne wrażenie, szczególnie oparte na stanie laryngologicznym mojego nosa/gardła, że się nie wyspałem i musze dokończyć sen.Mam kilka elementów, które na to wpływają:- przede wszystkim reflux itp. Jest już ogarnięty do pewnego stopnia, ale nadal nie jest idealnie. Co się nie działo z tym nosem, czy ciągłe przesuszenie, czy blokada oddychania. Ostatecznie udało mi się po bardzo długim czasie przekonać laryngologów, że mam refluks i zrobili mi Konochoplastkę. I dzień po zabiegu się mi spało najlepiej od wielu lat, nawet pomimo że ciągle mi coś kapało z nosa (taki żółty płyn xD). Potem miałem wysuszenie nosa i trochę wróciło (też nie trzymam restrykcyjnej diety, bo raczej diety nie działaja na mnie. Ale na pewno omijam największe czynniki ryzyka. Co bym nie jadł to odczuwam jakieś skutki)- do tego stosuję medikinet co niby wpływa na spanie, chociaż już się przyzwyczaiłem. - no i dodatkowo często jak się budzę to mam bardzo dużo myśli i albo idę spać aby sztucznie wywołać sny, albo żeby po prostu te myśli "uspokoić" Czy ktoś miał podobne problemy i udało mu się znaleźc permanentne rozwiazania#zdrowie #medycyna #spanie #sen

