Opublikowane
Słuchajcie mirki co się stało bo ja dalej nie ogarniam :(Poznałem jakiś czas temu super dziewczynę, świetnie nam się układało ona mądra, śliczna, zabawna normalnie ideał. Jako że zbliżały się jej urodziny postanowiliśmy razem pojechać do Poznania, wiecie romantyczne spacerki i inne randeczki miało być świetnie. Niestety jak to w życiu bywa bidulka zatruła się czymś na mieście więc wróciliśmy do hotelu gdzie męczyła się dłuższy czas, współczułem jej mocno widać że się męczyła ale nie dawałem po sobie poznać że mi to w jakimś stopniu przeszkadza mimo że zaśmierdziała chyba całe piętro hotelowe. Wieczorem jak jej się poprawiło postanowiliśmy wyjść na imprezkę żeby trochę poszaleć i wybawić się ogólnie było świetnie ale po jakimś czasie znowu ją przycisnęło więc wróciliśmy i była powtórka z rozrywki :/ Niezręcznie mi strasznie było więc stwierdziłem że wyjdę się przewietrzyć i po nią wrócę jak jej przejdzie i pójdziemy się bawić dalej bo świetnie było, dałem jej o tym znać i wyszedłem niestety nie dawała znaku życia więc pomyślałem że usnęła ze zmęczenia więc chciałem jej dać odpocząć i pobyć samej bo myślałem że przeze mnie strasznie niezręcznie się czuje w tej przesranej sytuacji. Poszedłem na drinka, trochę pospacerowałem i wróciłem nad ranem widziałem że już śpi wykończona więc nic się nie odzywałem a rano dowiedziałem się że mam ją odwieźć i to konie :( Strasznie mi na niej zależy, chciałem spędzić miło weekend w jej urodziny a przez przypadek prawdopodobnie straciłem dziewczynę, myślicie że jest sens jeszcze to ratować ? Jest to w ogóle moja wina ?#randkujzwykopem #heheszki #gownowpis #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
42

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clqazoq4g003i0mkhbwhs6agj

Dodane: 18 grudnia 2023 - 15:06:28
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy