Jeśli to jest prawda, to Twoja partnerka zachowuje się jakby miała paręnaście lat. Widać, że zakochanie przeminęło. Jest foch, poczucie wyższości i księżniczkowanie. W jej oczach brak jej obecności, oddzielenie się, jest dla Ciebie karą. Jest za co karać? Ona nie myśli nad Waszą przyszłością, osobno - może myśleć tylko nad swoją. to nie jest "co z nami będzie" tylko "jak mam sobie życie poukładać". Pokazuje CI, że nie masz wpływu na Wasz związek. - więc tak naprawdę to nie jest związek, a jej wyobrażenie o nim. Jednostronna narracja. Najwidoczniej nie jesteś potrzebny. Jesteś zdany na jej łaskę. Jeśli byłeś na początku związku przystojny, zabawny, bogaty czy inteligentny - może stanowiłeś nowy ciekawy element w jej życiu. Ale to się skończyło. Chcesz mieć takie całe życie? Foch, pretensje, niepewność, oczekiwanie na jej decyzje, ustawianie po kątach... Wydaje mi się, że to Ciebie czeka, jeśli z nią dalej będziesz. Nie smuć się za długo, kiedy zerwiecie. Pomyśl i sam w sobie zdefiniuj jaki rodzaj relacji z kobietą jest dla Ciebie najzdrowszy, najwygodniejszy; jaki da Ci najwięcej satysfakcji, jak chciałbyś aby wyglądała Twoja przyszłość z dziewczyną / kobietą, w której już nie jesteś zakochany, ale z którą chcesz spędzać każdy dzień . Gdzie możesz pójść na kompromis (przecież nikt nie jest idealny)