Jestem sobie z dziewczyną od pół roku, trochę spin co jakiś czas o pierdoły ale w sumie to mało istotne sprawy. Wiedziałem że ma jakieś tam ex boyfriend issues. Dzisiaj mi powiedziała, że była na terapii. Mówiła że chciała o czymś innym zupełnie gadać, a w sumie to gadała o byłym chłopaku i jej bardzo ciężko. Przycisnąłem ją trochę i wreszcie mi się przyznała, że to rzutuje na naszą relację i chce nad tym pracować(wcześniej już to sugerowałem ale się nie przyznawała). Trochę ją przesłuchałem i powiedziała, że nie powinienem jej oceniać tylko okazać wsparcie, bo się otworzyła i chce nad tym pracować. Ja z kolei czuję się wykorzystany, jak bezpieczna przystań na chwilę, na wyjście z dołka, a potem kopnięcie w dupę, co też jej powiedziałem. Oczywiście się ze mną nie zgodziła i zapytała czy chcę z nią być, bo ona tak i chce nad tym pracować. Te spiny wynikają z tego, że ja uważam że robię więcej w relacji. Wiem że w poprzednim związku bardzo dużo robiła ale twierdzi że było to przemocowe, bała się i dlatego to robiła, co wydaje mi się kłamstwem. Ogólnie czuję się oszukany, bardzo się starałem i miałem z nią plany na przyszłość, a po dzisiejszej rozmowie mam mieszane uczucia. Pytam was dlatego, że mam tendencję do obrażania się, wyolbrzymiania problemów i stawiania na swoim. Może rzeczywiście skoro dziewczyna chce pracować nad tym, to warto spróbować. Co sądzicie? Ja jestem obecnie na NIE, ale chciałbym poczytać opinie osób obiektywnych.#zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski

