#gorzkiezale Kurde od kiedy dobrze zarabiam (3 średnie krajowe) i znajomi się dowiedzieli (bo pytali) to jest między nami dużo większy dystans. Z reszta nawet jakby nie pytali to i tak by wiedzieli jakie są stawki w mojej branży. Są to wieloletni znajomi, jeszcze ze studiów. Po prostu czuje, że kontakt jest gorszy, jakbym był czarną owcą. Szukałem w sobie problemu, bo może jestem bardziej pewny siebie i może zdarzyło mi się powiedzieć coś w stylu "jak można nie mieć 10k na wakacje" ale nie popełniłem nigdy takiej gafy. Źle mi z tym, że dobra sytuacja finansowa wbija mnie w samotność. Nie ma jakiegoś ogromnego przeskoku między nami bo wszyscy mają podobnie jeśli chodzi o domy, mieszkania i dzieci ale ja nie jestem zakredytowany na wiele lat. Miał ktoś podobnie?

