Opublikowane

Problemy w pracy i frustracje po wypowiedzeniu

Muszę się wyżalić bo chyba tylko to już mi zostało. Ale może ktoś będzie miał pomysł jak to odkręcić.Pracuje (jeszcze) w całkiem dobrym miejscu jak na polskę B powiatową. Staż pracy ponad 10 lat. Praca biurowa. W mojej firmie tną koszty i po odejściu jednego pracownika powiedzieli, że nikt za niego nie przyjdzie i mamy robić pracę za niego. Można powiedzieć, że to był taki archiwista. Czyli trzeba każdego roku wziąć papiery sprzed 3 lat i ja spisać, zanieść do budynku obok i tak po prostu odłożyć. No i oczywiście mi się to nie spodobało bo nie mam tego w umowie, nigdy sam nie robiłem. Oczywiście czas na to był od początku tego roku niby do końca choć chcieli do końca 3 kwartału. Chodziłem, gadałem, straszyłem zwolnieniem, w końcu położyłem w wakacje wypowiedzenie. Próbowali mnie zatrzymać, jakaś tam podwyżka od nowego roku, powiedzieli, że jest i tak przewidziana premia dla każdego który to zrobi. Oczywiście wyśmiałem ich i moje wypowiedzenie zostało podpisane. Od razu z miłej rodzinnej atmosfery przerodziło się to w korpo gadkę, jakieś pisanie maili co mam zrobić przed odejściem, nagle przestali mówić po imieniu tylko na pan.No dobra. Jak się pewnie domyślacie zderzyłem się zaraz z rynkiem pracy w tej Polsce powiatowej. Uświadomiłem sobie, ze znajomi z wyższymi wykształceniami robią tu w sklepach, magazynach albo dojeżdżają do takowych autobusami pracowniczymi w okolicy. Na rynku pracy nie ma niczego sensownego, albo jakieś scamy, albo zleceniówki. Nawet z wyższym, podyplomówkami (które w sumie nikogo nie interesują tu) zostaje mi przy dużym farcie umowa zlecenie.Na początku poleciałem z urlopem aby wykorzystać, było też lato, ale po powrocie jeszcze zrobiłem w miesiąc to zadanie i w sumie nie było ciężko. Oczywiście powiedziałem, że to zrobiłem to nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. Później poszedłem zapytać czy dostanę tą premię jak wszyscy, odpowiedź dostałem tylko "ty nie". I tyle.Jestem jeszcze miesiąc w tej pracy. Myślcie, żeby iść błagać i przepraszać? Da się takie wypowiedzenie anulować? Czy zbłaźnię się kompletnie?Dodam tylko, że byłem jednym z topowych pracowników, najtrudniejsze sprawy robiłem ja, zawsze byłem tą osobą od reprezentowania na spotkaniach, sprawdzałem po innych, szkoliłem nowych, miałem finansowane podyplomówki.#gorzkiezale #praca #pracbaza
1530

Dyskusja

Oczekujące na publikację

Te odpowiedzi zawsze pozostają na górze do czasu moderacji.

mirko_anonim
Oczekuje na sprawdzenie
sumienny-sprzymierzeniec-32 pisze:
Treść odpowiedzi będzie widoczna dopiero po jej opublikowaniu.
Anonimowy użytkownik
Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
silny-fanatyk-26 pisze:
Tu op.@sberatel: Tak, to jest państwówka, trafiłeś. Tylko od tego jest osoba i ona to robi. W tamtym roku poszła na emeryturę i niestety, olali ten etat i powiedzieli, że te obowiązki trafiają do wszystkich pracowników. Chyba trochę niefajnie, nie sądzisz? @onepnch: No widzisz, tylko do tej pory było wszystko ok. Postawiłem się, nagadałem i to ja wywołałem taka atmosferę. Serio uważasz, że to nie moje wina i miałem rację? Bo ja teraz to obwiniam siebie w 100%.@PurpleHaze: Czyli to tylko kwestia wywalenia wypowiedzenie? Myślałem, że to nie tak prosto, tylko w kadrach już się coś tam zadziało. Problemem jest też to, że kadry jak i główny szef jest w mieście wojewódzkim, i tu ode mnie z tego oddziału poszło wszystko tam. A tam nie bardzo znam te osoby.Z tym, że jestem niezastąpiony to wygląda tak, że pracuje tu połowa osób które już powinny iść na emeryturę lub są jej bliscy. No i trochę julek po studiach. I wygląda to tak, że ja po każdym z nich poprawiam, sprawdzam ich. Co drugi dzień tłumaczę, że nie mogą sobie zmienić nic w pdf bo nie jest to word. Oni tego nie rozróżniają. To ja za nich muszę obsługiwać eDoręczenia, a na wypadniętym kablu od zasilania z monitora kończąc. I to nie tylko u pracowników ale też u kierownika. I ja jako jedyny korzystałem do tej pory z możliwości rozwoju czyli robiłem podyplomówki na ich koszt. Do tego dochodzą jakieś wyjazdy do wojewódzkiego tam do siedziby bo jako jedynie podobno "jestem reprezentatywny". Już nie chciałem pisać bo ktoś by pomyślał, że bait ale parę razy słyszałem, że skończę jako kierownik. I to wszystko, że muszę tyle robić za innych takich gówien, sprawdzać ich i teraz jeszcze nosić papiery bo nie dali nikomu etatu przelało czarę goryczy... postaw się na moim miejscu. Nie chce nosić papierów jak nie mam tego w umowie.Myślałem, że jak zrobię tą archiwizację to ktoś się zainteresuje czy jednak nie zmieniałem zdania. Ale nie. Za to inni pracownicy zaczęli robić to w styczniu i do dziś nie skończyli, jeszcze musiałem po nich poprawiać bo bałagan zostawili, ja obleciałem w miesiąc, no parę razy zostałem po godzinach.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

hl7dotf16jp766hztq44fwf1

Dodane: 10 października 2026 - 00:52:31
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 23 godziny temu
Zobacz wszystkie wpisy