Opublikowane
Jesteśmy z żoną małżeństwem od 6 lat, znamy się 8. Ostatnio nie jest najlepiej, więc poszliśmy na terapię małżeńską. Po pojawieniu się pierwszej córki bywały problemy i nieporozumienia, ale w miarę w normie i dawaliśmy radę je jakoś rozwiązywać. Po pojawieniu się drugiej, zaczęła się agresja i przemoc w stosunku do mnie ze strony żony.Na terapii ostatnio wyszło szydło z worka. Moja żona od kiedy się poznaliśmy zdecydowała się budować tą relacje na kłamstwie i oszustwie. Godziła się na rzeczy niezgodne z jej przekonaniami, żeby mnie nie stracić (zostanie panią domu i nie pracowanie, przeprowadzka za granicę jeszcze przed ślubem)Teraz nie wiem co z tym wszystkim zrobić. Czuję złość, po ludzku, na to że mnie oszukała i postanowiła tak budować tą relacje, a z drugiej strony czuje chęć pomoc jej, tylko niejednokrotnie ręka wyciągnięta z pomocą była "opluwana", a w oczach mojej żony jestem od dawna wrogiem (co da się wytłumaczyć tym, że według jej rozumowania to ja jestem wrogiem bo dla mnie porzuciła swoje wartości. Racjonalizacja jakaś jest z jej strony, ale błędna)Najbardziej boli mnie to, że jakby temat z jej strony jest przemilczany. Nie słyszę żadnej opcji naprawy, żadnego przepraszam - żyjemy sobie jak i żyliśmy - jak pies z kotem w jednym domu...Terapeutka zaproponowała juz trzeci raz na terapii małżeńskiej, że żona powinna iść na własną terapię. Nic się w tym kierunku nie dzieje, a na moje ostatnie pytanie na ten temat usłyszałem odpowiedź "bez mojej terapii się nie obejdzie". Dzieci z tego wszystkiego najbardziej cierpią i to mnie boli.Czy tu jest jeszcze jakaś opcja naprawy tego czy to juz jest ewidentny koniec? Najbardziej boli uświadomienie sobie, że te uczucia które miałem są tak naprawdę do iluzji osoby z którą pod jednym dachem żyje...#zwiazki #relacje #psychologia #rozwod

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@kabotynoNie wiem co mogę zrobić więcej. Dzieci 8-14 w przedszkolu i żłobku jak placówki pytały czy chcemy dłużej od września, to żona sama podjęła decyzję że nie.Wspieram jak mogę, ale problem jest taki, ze zona sama nie wie co chce robić i kim chce być.Nie mam problemu z tym żeby poczekać na to az sie dowie, ale nie widzę w niej jakiejkolwiek chęci rozwiązania tego wszystkiego
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Wiesz jak to mówią: najlepsza baba to własna graba. Trzeba było sobie napompować rower, wytrzeć ręcznikiem i spuścić w klozecie a nie pakować się w mokrą kieszeń i robienie purchlaków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clv7vjoit00230m6k0yrpopl8

Dodane: 20 kwietnia 2024 - 11:05:48
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy