Jestem kobietą, mam 24 lata, mieszkam w Warszawie i znalezienie dzisiaj mężczyzny do związku graniczy z cudem. Wykopowe trolle spod znaku blackpilla trollują, jak to ciężko jest mężczyznom na rynku matrymonialnym, ale faceci żyjący w dużych miastach są w znacznie lepszym położeniu niż kobiety. Was jest po prostu mniej w dużych miastach, dzięki czemu macie większy wybór, a nas jest więcej niż was, przez co brakuje dla nas facetów. W Warszawie w 2021 w wieku 25 do 44 lat na 100 mężczyzn przypadło 112 kobiet. Jako Warszawianka mam po prostu ciężej, moje możliwości na rynku matrymonialnym są mocno ograniczone. Ja jestem jak saper, mogę pomylić się tylko raz, wy możecie zaś zmieniać partnerki jak rękawiczki, bo zawsze jak coś sknocicie, to na miejsce jednej będą kolejne, dzięki kobiecej przewadze liczebnej. Prędzej zabraknie kawy w Starbucksie niż kobiet dla młodych panów w naszej stolicy. Zauważyłam, że kobiety w akcie desperacji, po to by nie zostać samotną, interesują się i wchodzą w związki ze znacznie dojrzalszymi mężczyznami. Przykład Jacka Protasiewicza i jego partnerki jest dobitny. Może to jakaś metoda? #blackpill #redpill #damskiprzegryw #przegryw

