Drodzy koledzy i kolezanki Kiedys pisalem tu o moim problemie hazardowymA wiec ewoluowal, jak przepierdalalem swoje to git, chujowo ale chociaz tyle.Zaczelo sie podczas euro, wzialem 100 zl w vivusie na kupon xD oczywiscie nie wszedł.No i zaczalem brać coraz czesciej coraz wieksze kwoty.Jakos sie udawalo splacac ( z hazardu bo nie mam jeszcze stalej roboty ) I brałem 500 obiecalem sobie ze to ostatni raz po czym cos mi sie przestawia i mowie a chuuj tam, potem było 700, a dzisiaj naruchalem 2000.Na szczęście przed chwila udało sie to splacic.Jak na bezrobotnego przegrywa jestem zaskakujaco wiarygodny dla chwilowkodawcow.Nie dosc ze splacam w terminie to biore coraz wiecej.I mnie to przeraża. Robie po 10k obrotu na koncie a finalnie i tak nic z tego nie mam.Czy to juz podlega pod terapie? Bo nie chcialbym tam isc. Da rade to przepracować samemu?Bo ja niby chce a konczy sie jak zwykle. Prosze bez obrazliwych komentarzy, zdaje sobie sprawe z mojej sytuacji.#chwilowki #hazard #vivus #problem #uzaleznienie #nalogi

