Od dłuższego czasu obserwuję sytuację na rynku matrymonialnym, w mediach społecznościowych, a także widząc pary na ulicach i zastanawia mnie jedna kwestia. Przez całe życie towarzyszyło mi przeświadczenie, że największym samcem alfa jest ten mężczyzna, który wejdzie w związek z dużo młodszą od siebie, atrakcyjną kobietą, która go całkowicie pożąda. Od pewnego czasu odnoszę jednak wrażenie, że za największych samców alfa uważają się tacy faceci, którzy w żadne związki nie wchodzą i co chwilę lądują w łóżku z kimś innym. Do tej pory myślałem, że tzw. „ruchacze” to odpowiednik zakompleksionych kobiet, które brak pewności siebie rekompensują sobie seksem z przypadkowymi gośćmi. Wydaje mi się, że w ten sposób patrzą na to również ludzie z mojego środowiska. Pytanie głównie do niebieskich pasków, ale w sumie różowe paski również mogłyby się wypowiedzieć. #niebieskiepaski #rozowepaski #zwiazki #tinder #blackpill

