Jak poradzić sobie z poczuciem winy? Otóż po raz kolejny przyniosłem chorobę do domu i zaraziłem żonę i córkę. Paradoks jest taki, że zacząłem kichać podczas koszenia trawy mając alergię na pyłki traw i drzew. W związku z tym Poniedziałkowy lejący katar, który dosłownie kapał mi z nosa i ogólnie złe samopoczucie zinterpretowałem jako... alergię. Wtorek również upłynął pod znakiem kataru, kichania i osłabionego samopoczucia ale nie jakoś kosmicznie. I dzisiaj (środa) nie mam już kataru, w zasadzie to już nic mi nie jest ale.. moja córka (8 miesięcy) i żona zaczęły kichać i zaczęło im się lać z nosa. Dwie współpracowniczki również zaczęły kichać dzisiaj. Także chyba zaraziłem wiele osób. Jest mi z tym źle bo teraz przeze mnie moja córka i żona będą się źle czuć. Dramat. Ja wiem, że nie mamy na to wpływu, nawet nie wiem skąd to - nie przypominam sobie kontaktu z kimś kichającym lub kaszlącym ale wiadomo - wystarczy iść do sklepu i już można coś "złapać":. Lipa, bo ostatnio to ja jestem zawsze źródłem zarazy w domu. Mógłbym mieć lepszą odporność ;/ #zdrowie #rodzina #zalesie

