Mam problem z ubezpieczycielem. Została zgłoszona szkoda, odszkodowanie z OC sprawcy. Powstałe obrażenia ciała dosyć problematyczne, w zasadzie na całe życie (rana tłuczona głowy). Cała sprawa ciągnie się już pół roku. Jest bardzo utrudniony kontakt z opiekunem, potrafi nie odpisywać miesiąc na wiadomości, generalnie rozmowa jak ze ścianą. Byłem na komisjach lekarskich i opiekun sprawy zaproponował kwotę X jako zadośćuczynienie i ugodę łącznie, podpisujemy papiery, dostaję kasę, ale nie mam już żadnych roszczeń wobec ubezpieczyciela.Zaproponowałem swoją kwotę oczywiście ją argumentując.…