Pracuje w IT i zarabiam OK. Żona trochę gorzej ale należymy raczej do klasy średniej (jej) aniżeli niższej. Mamy trochę zobowiązań finansowych, kredyt i rachunki zżerają mi około 4,5k miesięcznie. Ale do brzegu. Czuje jak na szyi zaciska mi się pętla i mam stany lękowe co by było, gdyby stracił robotę.Jeszcze kilka lat temu mogłem przebierać w ofertach. Raz po raz wiadomość na linkedinie, sam jak wysłałem CV z ciekawości to miałem poumawiane rozmowy, czasem nawet ofertę. Mam trochę skilla chodziać seniorem czy ekspertem w swojej działce nie jestem. Jakiś czas temu moja firma zwolniła…
