Moje doświadcznie z #rozowepaski mówi, że na "koniec dnia" one i tak okazują się być identyczne. Każda zaczyna pierdzielić o ślubie, dzieciach i kredytach. Sam doszedlem do wniosku, że dla kobiety najlepszy prezent na 25 urodziny to rozstanie. Potem mają klepę na bani. Ściana to nie mit. #redpill nie kłamie. Najgorszy jest #babyfever. Faceci wtedy zachwyceni, bo kobieta chce i może od rana do nocy a gdy kończysz w środku to ona ma orgazm. Tak to ma działać. Nalezy wtedy uciekać, o ile nie chcesz potomka i ona się nadaje na matkę i takie tam. Mialem koleżankę. Wpadla. Nie wiedziała, ze wpadła. Poroniła bo brała dalej tabletki na swoją chorobę. Odbilo jej momentalnie. Znalazła typa, który byl tylko dawca nasienia. Okres turbo-demo-premium, złapał bakcyla, że ona "zna cykl" aż po 3 miesiącach nieba spadł do piekieł. Zaszła w ciażę i się rozeszli. Do teraz nikogo nie ma a w SM występuje mocno z córką. Rolę ojca wypełnili rodzice i pewnie trochę państwo. Facet był tylko dawcą nasienia i dziś nie ma nawet z córką kontaktu, a zeby było śmieszniej to córka wygląda jak kopia matki. Ma co chciała. Dlatego przestańcie już p..dolić o smutnym losie #przegryw. Bo to bzdura. Do 30-tki należy tylko bzikać i to najlepiej małolaty (18-21) a po 30 albo 35 zastanowić się nad potomkiem i matkę wybrać mu z największą starannością, najlepiej stosując różne shittesty tak jak one to robią.

