Opublikowane

Refleksje o macierzyństwie i związkach w współczesnym świecie

Coraz częściej mam poczucie, że problem demografii nie leży wyłącznie po stronie kobiet. To nie jest tak, że to tylko my „nie chcemy dzieci”. Dzieci nie biorą się znikąd, do tego potrzebne są dwie osoby, a coraz częściej brakuje tej drugiej strony gotowej na odpowiedzialność i zaangażowanie.Jestem kobietą po trzydziestce. Jestem w pierwszej ciąży i zostałam sama. W 2025 roku obchodziliśmy z moim partnerem piątą rocznicę związku. Nie było ślubu, nie było nawet zaręczyn. Ciąża nie była planowana, choć we mnie instynkt macierzyński dojrzewał od dawna. Ja chciałam stabilizacji, domu, rodziny. On, jak dziś widzę chyba nie. Nigdy nie powiedział mi „nie” wprost, kiedy rozmawiałam o przyszłości, ale też nigdy nie zrobił kroku w jej stronę. Kiedy zaszłam w ciążę on potrzebował „przestrzeni” (nie ma nikogo trzeciego, przynajmniej tak uważam). A ja zostałam sama, z nowym życiem pod sercem.Wokół siebie widzę wiele kobiet, które wciąż szukają partnerów zdolnych do czegoś więcej niż kilka miesięcy relacji zakończonej zniknięciem bez słowa. Oczywiście, są też szczęśliwe związki, koleżanki, którym się udało. Ale nie można udawać, że to wyłącznie kobiety odwlekają decyzję o dzieciach. Same ich sobie nie zrobią.Mężczyznom często wygodnie jest w nieformalnych układach. Mają wszystko, co daje związek: partnerkę, codzienność, bliskość, wspólne życie i to wszystko bez konieczności deklaracji, zobowiązań czy ślubu. Zresztą wystarczy spojrzeć na narrację na wykopie, gdzie małżeństwo bywa przedstawiane jako „pętla na szyję”, a odpowiedzialność jako zagrożenie, a nie wartość.Ja sama nie chciałam mieć dziecka przed ślubem. A jednak los potoczył się inaczej. Muszę na nowo układać sobie życie, mierząc się z lękiem przed porodem i pytaniami o to, co będzie potem. Jak poradzę sobie, gdy dziecko skończy rok? Czy poradzę sobie sama? Czy moje stanowisko w pracy będzie na mnie czekało? Jak pogodzić macierzyństwo z rzeczywistością, w której wsparcie nie jest oczywiste?Dlatego naprawdę rozumiem kobiety, które nie decydują się na dzieci. Nie z braku instynktu, nie z egoizmu, ale z lęku przed samotnością, niestabilnością i odpowiedzialnością, którą zbyt często muszą dźwigać same. Nie jestem jedyna w takiej sytuacji i właśnie o tym zbyt rzadko mówi się głośno. Dodatkowo czuję się jak odpad, który w przyszłości nie będzie zasługiwał na nową miłość, bo przecież samotna matka to red flag.#demografia #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki
1039

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwy-myśliciel-75 pisze:
Wystarczy, że obniżysz oczekiwania. Przyjmiesz faceta z dzieckiem lub gościa zarabiającego minimalną krajową, może lekko ulanego. To i tak lepsza opcja niż samotność czego się dowiesz po 40/50.
@AnonimoweLwiatko: nie no aż tyle to nie, jej się należy przystojny bogaty chad bad boy co da emocje. Już raz takiego wybrała i teraz jest samotną matką.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwy-myśliciel-75 pisze:
Daj mi:1) zarobki wynoszące 30 tys. zl netto miesięcznie2) gwarancje że te zarobki będę miał przez następne 30 lat3) conajmniej 200 metrowy dom w podkowie leśnej lub okolicach4) dwa mercedesy na podjeździe5) babe która:a) chce mieć dziecib) jest cycatą i szczupłą blondynkąc) nie pije alkoholud) nie pali papierosówd) nie ćpae) nigdy mnie nie zdradzif) będzie dziewicąTo wtedy będę miał z 5 dzieci.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
racjonalna-członkini-86 pisze:
Nie przejmuj się, po ślubie wcale lepiej nie bywa. Mój tak chciał, i slub, i dziecko, a koniec końców robi praktyczne zero przy dziecku (spojler, oboje pracujemy, a nawet ja zarabiam więcej). Jak nie zmuszę, to zero null. Wszystko pokazać palcem i najlepiej wyręczyć, gość starszy ode mnie. Dobrze, że mamy nianię z całej mojej pensji i jeszcze moi rodzice dokładają na jej pensję, bo bym chyba padła.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-rzecznik-56 pisze:
@Wiedzmumin
Wy, kobiety, zawsze, ale to zawsze o swój los, np. samotnej matki, obwinianie mężczyzn. Mężczyzn, których same wybieracie. Czyż nie na tym polega dorosłość, aby brać odpowiedzialność za swoje wybory?
No to wychodzi, że mężczyźni świadomie prowadzą tak swoje życie, że są samotni i żadna kobieta ich nie chce. Bo jakby naprawdę chcieli związku, to by mądrzej podejmowali decyzje względem swojego życia. Fajnie podsumowałeś kolegów z wykopu.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-rzecznik-56 pisze:
@Wiedzmumin a gdy kobiety zaczęły wybierać wg wyśrubowanych norm, to płaczecie, że „fajny, normalny i przeciętny” nie ma szans na związek i mężczyźni są zmuszeni do życia w samotności. To nie my, to one, proszę pani!
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-rzecznik-56 pisze:
Mężczyzn, którzy chcą aktywnie pracować w roli męża i ojca jest jak kot napłakał. Teraz trend odwraca się również wśród młodych kobiet i też nie chcą pełnić tych ról. Tyle, że jak zaczęło to dotykać mężczyzn, którzy nagle nie mogą znaleźć chętniej do pracy nad rodziną, to wykop się odpalił i zaczęto mówić o epidemii męskiej samotności. Bo tak wygodniej- on nie może znaleźć odpowiedniej partnerki, to wina kobiet, bo to hipergaiczne bestie i Polki przez 0. Natomiast jak chłop zwodzi, rozmyślił się, kłamie lub odchodzi to wina kobiety, że takiego wybrała.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zdyscyplinowany-opiekun-2 pisze:
piątą rocznicę związku. Nie było ślubu, nie było nawet zaręczyn. Ciąża nie była planowana
ślubu nie chciał i nie udało się usidlić chada na dziecko :(
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
honorowy-pionier-27 pisze:
Jak widzisz, Wykop dał Ci dokładnie to czego można się spodziewać.Napisałaś wpis z pozycji kobiety w ciąży, którą zostawił partner, że martwisz się o przyszłość.Napisałaś to na portalu, na którym codziennie pojawiają się lamenty na kilkaset postów o demografii i czemu rodzi się tak mało dzieci i dlaczego to wina kobiet.Dostałaś uwagi, że to Twoja wina bo mogłaś przewidzieć, że partner zachowa się nagle jak dzieciak i zostałaś literalnie opluta i zwyzywana za to, że będziesz samotną matką.Jeżeli społeczeństwo - w tym wypadku wykop - tak na Twoją sytuację reaguje, to faktycznie aborcja wydaje się jedyną sensowną alternatywą.Wypopki, a może byście tak zamknęli mordy i przestali obniżać dzietność swoim szczekaniem, co?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwy-myśliciel-75 pisze:
Tak to się kończy jak to się daje chadom bez ślubu.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@petalmindxd @wiedzmumin Nikogo w swoim wpisie nie obraziłam, napisałam, że taki stan rzeczy to nie tylko i wyłącznie wina kobiet, ale też mężczyzn.Mam wiele koleżanek, które chciałby założyć rodzinę, ale niestety nie mają z kim. Ja z tym facetem kupiłam wspólnie działkę pod dom, którego budowę mieliśmy rozpocząć jeszcze w 2025, więc nigdy nie zakładałam, że tak się potoczy moje życie. Ostatnio w gorących był wpis faceta, którego laska zdradziła po 7 latach nieformalnego związku i jakoś nikt go nie karcił, że tyle lat razem, a wciąż bez ślubu. Tylko go inne wykopki poklepywały po plecach, że lepiej, że rozpadło się to teraz niż po ślubie. To są właśnie te podwójne standardy, które poruszyłam we wpisie.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
zdecydowany-obserwator-38 pisze:
będziesz kolejną samotną maDką, która zepsuje życie dziecku
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

nfukbq35dkfef026tze9zdr2

Dodane: 2 stycznia 2026 - 18:22:38
Opublikowane

Autor był widziany9 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy