Opublikowane

Mit o obniżaniu oczekiwań w związkach

Rozwala mnie ten mit którym próbujecie straszyć kobiety: musisz obniżyć oczekiwania i znaleźć pierwszego lepszego przegrywa bo inaczej będziesz starą panną z kotem i to jest okropna wizja, bój się!Zastanówmy się nad tym. Dla kobiety jest kilka potencjalnych scenariuszy:1. Najlepszy i tu się nie ma co oszukiwać, czyli: kobieta w młodym wieku znajduje mężczyznę który chce założyć z nią rodzinę, robią to, mężczyzna nie jest toksyczny, nie jest mizoginem, nie jest uzależniony, nie jest agresywny, szanuje partnerkę, dzielą się obowiązkami i sobie żyją. Bezdyskusyjnie to najlepszy scenariusz. 2. Kobiecie nie udało się znaleźć takiego mężczyzny ale nie obniżyła oczekiwań. Kupiła dwa koty, ma już swoje lata, nie szuka już związku, żyje sobie sama, ma swoje koleżanki z którymi spędza czas, ma jakieś hobby typu śpiewanie w chórze czy jakieś stowarzyszenie albo nawet i te mityczne podróże. Mieszka sama, trochę jest jej smutno z powodu braku rodziny, ale ogólnie żyje sobie spokojnie na zasadzie praca - dom - hobby. To jest ten najgorszy scenariusz wg wykopków.3. Serio najgorszy scenariusz. Kobieta nie znalazła porządnego partnera i obniżyła oczekiwania. Możecie kojarzyć takie małżeństwa z pokolenia waszych rodziców i wujków. Kobieta przygarnęła faceta który nie jest i nie rokował nigdy na porządnego partnera, mają dzieci i są np 20 lat po ślubie. I jak żyje ta kobieta? Pewnie kojarzycie. Wujek lubi popić i perorować po pijaku o polityce ale temat zawsze jakoś schodzi na to że ciotka jest głupia i na niczym się nie zna. Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami? Pewnie lecą wyzwiska, może przemoc. Ale ciotka się nie skarży, dogląda dzieci i chłopa. Albo wujek jest wiecznie bezrobotny (taki neet poprzedniego pokolenia), ciotka ciśnie na etacie a potem jeszcze drugi etat w domu przy gotowaniu (bo to babskie zajęcie) i dzieciach (też babskie zajęcie). Albo wujek alkus zwyczajny i heroiczna ciotka próbująca przy takim trutniu zbudować dzieciom jakiekolwiek warunki do życia.Wiem że znacie takie małżeństwa. Ale w starszym pokoleniu. W nowych ich będzie coraz mniej bo kobiety raczej wybiorą scenariusz 2 niż 3. I was to boli że one mają wybór.Serio życie typu praca - dom (z kotami) - hobby z koleżankami jest nieskończenie lepsze niż mordęga z uzależnionym, z przemocowcem, z syneczkiem mamusi czy NEETem. #oswiadczenie #zwiazki #tinder #przegryw
3847

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
twórczy-patriota-26 pisze:
To nie baby zgorzknieją. Robicie projekcje własnego strachu przed alkoholizmem i smutkiem, jak zostaniecie sami. Więc straszycie baby, które i tak tego nie przeczytają. Sami kopiecie pod sobą dół, zamiast się ogarnąć i zająć sobą.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
twórczy-patriota-26 pisze:
Do roztropny-czempion-40:Gdyby tak było, to ludzie by się nie rozwodzili. A rozwodzą się po 2-,5-,20-latach, bo widzą , jakie „cudowne” potrafi być nieraz małżeństwo. Tym bardziej to z rozsądku. Jest coraz więcej singli, którzy myśleli, że są w scenariuszu nr 1 a życie pokazało im brutalnie, że to jednak 3. Dlatego w pełni się zgadzam, że 2 jest najlepsze. I zajęcie się sobą, zanim zajmiesz się kimś. Dopiero gdy samemu fajnie umiesz ułożyć sobie życie, lubisz samego siebie, masz ten zdrowy dystans do oczekiwań i dziwnych zachowań innych ludzi, bo się na nich przestałeś skupiać; masz szansę na znalezienie podobnych ci ludzi, a spojrzenie na siebie jest pełne serdeczności i akceptacji, twoje granice są stabilne i ich pilnujesz, więc i tak byś do swojego świata nie wpuścił nikogo ze scenariusza nr 3 nawet jako znajomego, a opinie na temat twoich wyborów, no cóż każdy ma jakieś opinie, żale (np. żale że go nie chcesz); ale jego opinie, jego sprawa, a nie twój obowiązek się z kimś z nich rozliczać. Warto iść po swoje, a narzekacze (jak panowie w tym wątku) jacyś będą zawsze. Dlatego NIGDY 3, nie warto się zmuszać.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Śledzę tę dyskusję i jest przewidywalnie.Wykopki dalej straszą że życie z kotem to gorszy scenariusz niż życie z wykopkiem xDKobiety piszą, że faktycznie wolą być same niż z kolesiem z problemami bo to nieskończenie lepszy scenariusz.Mężczyźni piszą, że są sami bo mają za mało cm, kobiety piszą że są same bo normalni mężczyźni zostali wcześnie zajęci i mają rodziny, dzieci ze swoimi żonami.Tak, jesteście sami bo macie 179,9 cm wzrostu, a to że pijecie codziennie czteropak piwa, nie umiecie utrzymać pracy, wysławiacie się w obrzydliwy sposób i myślicie w kategoriach p0lka to można pominąć bo kobiety ponoć patrzą TYLKO na wzrost. FYI, nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę ale każdy żart w rodzaju „kobieta jest głupsza od psa” dyskwalifikuje was totalnie wśród kobiet które go słyszą - one od razu wiedzą że wolą być same niż z chłopem który ich nie będzie szanował i uznawał za równych sobie ludzi. Tak jak koleżanka wyżej napisała, większość miłych, męskich i odpowiedzialnych facetów 7/10 których celem życia jest rodzina a nie bycie Piotrusiem Panem albo pillowcem jest zajęta bardzo wczesnym wieku bo uwierzcie mi, jak kobieta znajdzie taki święty Graal to go nie wypuszcza już.Jak wyjdziecie na ulice to zobaczycie, że wśród tatusiów z wózkami za placach zabaw jest sporo całkiem niewysokich gości z dad body. Niesamowite prawda? Zacznijcie patrzeć na place zabaw a nie na tag #tinder, wykop i zdjęcia z imprez w klubach to zobaczycie kto w rzeczywistości się rozmnaża.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
logiczny-czempion-36 pisze:
kobieta w młodym wieku znajduje mężczyznę który chce założyć z nią rodzinę, robią to, mężczyzna nie jest toksyczny, nie jest mizoginem, nie jest uzależniony, nie jest agresywny, szanuje partnerkę, dzielą się obowiązkami
To skoro kobiety takich szukają, to dlaczego jestem sam? XDI nie piszcie, że widocznie taki nie jestem, bo właśnie taki jestem w 100%, ale prawda jest taka, że masa kobiet ma pozabezpieczny styl przywiązania i wychowywała się w patologii, to też teraz ciągnie je do bad boyów z którymi nie da się stworzyć trwałego związku.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-kronikarz-99 pisze:
Życie singielki może jest łatwe ale jego konsekwencją jest brak dzieci i samotna starość. Trochę o tym rozmawiałem z bardziej doświadczonymi życiowo osobami i to właśnie samotność jest najgorsza. Na starość ludzie spokojnieją, a po 40 latach razem znacie się doskonale, macie dzieci i martwicie się tylko o zdrowie. Ci samotni single kończą i tak przyklejając się do rodziny rodzeństwa, znajomych, albo sąsiadów by móc z kimkolwiek porozmawiać od czasu do czasu.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
empatyczny-strażnik-57 pisze:
Nie wiem skąd chłopie pomysły bierzesz, ale opis punktu 3 z mojego doświadczenia (patrząc na pokolenie rodziców) to najczęściej małżeństwa typu król i królowa studniówki. Chadzior i najładniejsza Julka w szkole, a potem albo jakieś zdrady, albo używki, oczywiście długi i rozwód. Patrząc po pokoleniu rodziców to właśnie te związki, w których nie widać parcia na "najlepszy" towar wytrwały i mają się świetnie. A z obniżeniem oczekiwań to chyba nie do końca chodzi o to, że kobieta ma się związać z niedorajdą życiową, tylko o to, że dzisiaj ogromną wagę kobiety przywiązują do wyglądu i pozorów, a małą do faktów. Wolą wierzyć w wizję księcia z disneya, zamiast dojrzeć i zrozumieć, że prawdziwe szczęście nie leży w ferrari z 50 operacjami za sobą.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
logiczny-pionier-15 pisze:
No tak bo obniżenie od razu musi być skrajne i jak się obniża wymagania to od razu trafi się na przemocowca. Wcale nie chodzi o to, żeby zamiast szukać księcia z bajki co zarabia 20k i ma 2m wzrostu zejść na ziemię i znaleźć sobie porządnego faceta co ma 1,7m stabilną psychikę i dobrą pracę. No ale wiadomo lepiej szukać księcia, który nie istnieje. Jak w kawale o sklepie z mężami.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@DystryktPrawdy
i sobie żyją
Celem zdrowego związku, a tym bardziej małżeństwa nie jest 'życie sobie' tylko założenie rodziny, tj. posiadanie dzieci. Niepopularna opinia w czasach, gdzie chodzi o to żeby sobie poruchać, pomniejszyć koszty życia i oddawać się przyjemnościom.
Nawet trudne małżeństwo, które zdołało odchować dzieci ma większa wartość, niż wybór samotnego życia z kotem, spędzanego na oglądaniu netflixa i podróżach. To także ciężkie do pojęcia dla ludzi z przestawionym systemem wartości, gdzie liczy się tylko 'moje ja'.
Zgadzam się w 100%, dlatego w tym samym zdaniu którego urywek cytujesz jest napisane że w tym najlepszym scenariuszu mężczyzna ikobieta zakładają rodzinę ( ͡° ͜ʖ ͡°)Czytaj uważnie kolego.Nie jest napisane wprost o dzieciach, bo daje mały margines na pary które dzieci mieć nie mogą (a to się przecież zdarza i zawsze się zdarzały takie pary). Wtedy mąż i żona mogą być rodziną i to też jest ok A co do trudnego małżeństwa - poczytaj wpisy dzieci z takich małżeństw, nawet tu na wykopie, gdzie stary był alkusem, dom był pełen przemocy i tylko współuzależniona matka usiłowała jakoś ogarnąć straumatyzowane dzieci i starego pijanego. Ja osobiście uważam, że optymalnie by było gdyby dzieci przychodziły na ten świat w parach realizujących scenariusz 1 a nie 3.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
terminowy-mędrzec-5 pisze:
Trzeci scenariusz to klasyczna instrukcja dead bedroom. Seks z odrazą, bo przecież nie z pożądania, dawany z łaską pod kołdrą i ze zgaszonym światłem do czasu aż pojawi się dwóch kaszojadów, później już tylko "boli głowa" i tak każdego kolejnego dnia.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-eksperymentator-43 pisze:
a gdzie scenariusz ktorego brakuje miedzy 1 i 2, czyli to ze kobieta obniza wymagania ALE TYLKO co do wygladu, i wezmie dobrego faceta <185cm lub twarza mniej niz 8/10, i zyje tak jak w scenariuszu 1. Przeciez to lepsze niz koty i podroze a ty podales skrajnosc w 3
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
roztropny-czempion-40 pisze:
ale cope..Scenariusz 2 jest fajny o ile jesteś w wieku studenckim. W dorosłym życiu to wygląda tak że inni biorą śluby, mają dzieci, budują domu, jeżdżą na wakacje ze swoimi połówkami a ty tylko to oglądasz i wrzucasz posty że bycie singielką jest super. Poza tym skąd ty weźmiesz potem przyjaciółki? prawda jest taka że w pewnym wieku ludzie się zajmują swoimi partnerami a nie będą niańką dla starej singielki
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

g32xaa495asqnpophgsnb5qt

Dodane: 18 sierpnia 2025 - 10:27:54
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy