Opublikowane

Relacje z matką lekarzem – przemyślenia córki

Moja matka jest lekarze. Mam żal do niej, że nigdy mnie nie pchała w to. A wręcz odwrotnie. Odradzała. Masa nauki, przewalona praca, przepychanie się z pacjentami i takie tam. Wiecznie narzekała i odliczała czas do emerytury. Jak tylko go osiągnęła to zmieniła nawet nr telefonu aby się od tego odciąć. I tak się zastanawiam czy serio tak źle miała czy to taki typ człowieka. Na emeryturę przeszła jakoś w covida. Kasy w domu nigdy nie brakowało ale też nie szastala. Ciekawe czy naciułała coś czy nie. Niby kupiła po mieszkaniu mi i siostrze. Ale sama dalej mieszka w bloku. Była neurologiem. Pracowała w szpitalu, również na SOR, jeździła też w karetce. Próbowała przyjmować pacjentów prywatnie ale zawsze narzekała. że nie ma na to czasu, jest zmęczona po nockach itp. więc nie robiła tego.#zalesie #gorzkiezale #medycyna
110

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Dzięki za odpowiedzi. Dodam tylko, że nie jestem córką tylko synem, nie wiem skąd się to wzięło xD@onepnch: Nie żyjemy w nędzy ale na wykopie jak się czyta o lekarzach to takie dwa mieszkania to się w rok kupuje. Moja żona też dostała mieszkanie od rodziców a nawet nie byli lekarzami. Po prostu te wymysły wykopowe nie pokrywają się z profilem mojej matki. I albo to jest nisza kilku cwaniaków z takimi zarobkami albo no nie wiem. Oczywiście może być tak, że matka naciułała kasy i po prostu trzyma, tego nie wiem.@Matii323: ale dwa mieszkania m2 ok. 35m2 przez całą karierę zawodową, samemu mieszkając w bloku, nie jeżdżąc na wakacje i mając auto z segmentu B/C (z czego C to na emeryturze) to chyba nie jest jakiś wyczyn finansowy no nie? Ja słyszę na wykopie, że takie dwa mieszkania to lekarz w rok kupuje.@Panczo23: Jak znajomi podostawali?@obibokaleksandrowski: Bardzo możliwe bo raczej się starała. I nigdy nie kombinowała.@Baleburg: No właśnie, ale wykopowa narracja jest taka, że bycie lekarzem to sielanka. Więc jak to jest. Neurolog nie wydaje się ani jakimś bardzo trudną specjalizacją, raczej doglądanie pacjentów w szpitalu niż operacje, choć to szeroka specjalizacja bo neurolog zajmuje się i kręgosłupem i epilepsją i stwardnieniem rozsianym. A matka zawsze narzekała, że najgorsza robota, po co jej to było, wolałą by w biurze siedzieć, żałowała, że nie poszła do labolatorium badać wyników krwi (lekarz analityk się to zwie chyba?) bo tam sę siedzi i jest spokój. I zawsze odradzanie. A niby jak się czyta to rodzic zawsze pcha dziecko w to.doświadczony-kreator-31: No ja podjąłem decyzję i jestem zadowolony. Nie narzekam. Tylko jak czytam na wykopie, że taką kasę się robi, przy minimalnym nakładzie pracy to czemu matka nawet nie sugerowała, że to fajna i przyszłościowa robota z dobrymmi zarobkami. Może właśnie tak nie jest, a zarobki w milionach mają jacyś niszowi cwaniacy.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-kreator-31 pisze:
Matka ma doświadczenie, ty masz wyobrażenia. Taka subtelna różnica.Poza tym jako dorosła powinnaś sama podjąć decyzję, co chcesz w życiu robić.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

miblye67lgl4xq7y2k36dtho

Dodane: 23 października 2026 - 12:45:08
Opublikowane

Autor był widziany8 dni temu
Zobacz wszystkie wpisy