Opublikowane
Właśnie wbiło mi 27 lat. Czuję, że jest to... ostatni dzwonek na realizację planów edukacyjnych. Ostatni rok względnej młodości. Mam kryzys.Nie wiem jak to wszystko ogarnąć w życiu. Znajomi są na różnym etapie życia i tak myślę, że odstaję od większości z nich. Mam skończone studia, w czym teraz pracuję i to lubię, choć nie ma kokosów. Mam ukochaną kobietę i plany na przyszłość, odziedziczę mieszkanie, choć remont potrwa pewnie dwa lata. Cały czas czuję, że wiem za mało, że za mało osiągnąłem w życiu. Może powinienem te parę lat temu iść na drugie studia, aby mieć z przyszłości dodatkowe perspektywy? Teraz jakbym poszedł na studia to skończyłbym licencjat w wieku 30-31 lat.... Może powinienem nauczyć się mniej znanego języka? Może powinienem dużo więcej wkładać we własny rozwój.Nawet byłem tylko dwa razy za granicą (kolega był w 8 krajach w tamtym roku) tyle, że nigdy do takich podróży mnie nie ciągnęło nad wyraz - choć na pewno rozwijają.Chciałbym porobić kursy związane z moim zawodem mniej lub bardziej, nauczyć się francuskiego, może zrobić podyplomówkę - gorzej, ze to jest bardzo drogie, a nie wiem czy będę miał faktycznie szansę na rynku.Przygniata mnie świadomość, że mam już 27 i tak mało osiągnąłem. Wśród znajomych mam głównie osoby, które siedzą w zawodzie od lat i ewentualnie zmieniają pracę na lepiej płatną lub osoby, które już dawno przestały się rozwijać dodatkowo po pracy - mam na myśli kursy, studia, bo im nie jest to potrzebne.Czuję się samotny... brakuje mi czasem kogoś, kto by mnie zmotywował do nauki i działania.#zalesie#zalpost#depresja#problem#niebieskiepaski
07

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clw9iplgo01zbplusy6js8tzl

Dodane: 16 maja 2024 - 19:21:43
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy