Czy waszym dziewczynom nie podoba się gdy gracie w gry?Mieszkam z dziewczyną od paru miesięcy i często kłócimy się o gry. Na początku to było takie "wyłącz komputer i poróbmy coś", ale z biegiem czasu zaczęło to przybierać na sile i teraz to są kłótnie. Ona nie akceptuje tego hobby i nie podoba jej się, że gry są dla mnie takie ważne.Nie gram dużo, maks. 5 godzin tygodniowo, czyli wychodzi mniej niż 1h dziennie... Ale jest to dla mnie ważne hobby i sprawia mi ogromną przyjemność. Nawet jeśli pogram sobie chwilkę to już się czuję lepiej, ale nawet czasem wystarczy że obejrzę jakiś filmik o nowej grze na którą czekam czy coś.Dla niej gry są dziecinne i nie przystoi 30-letniemu chłopu grać. I chyba głównie o to chodzi, że zwyczajnie nie ma tolerancji wobec gier i graczy. I dla mnie to jest dziwne, bo ona ma lewicową wrażliwość, zawsze broni np. osoby czarnoskóre czy lgbt, ale walić w graczy i gry to jej nie przeszkadza.Nie wiem czy jest sens ciągnąć ten związek kiedy partnerka nie cieszy się moim szczęściem. Zauważyłem, że u moich znajomych w związkach jest podobnie. Kobiety się nie cieszą gdy facet ma swoje hobby i spędza na nie czas, nawet niekoniecznie gry ale np. motoryzacja, bushcraft, asg itd.Mnie np. cieszy to, że ona ogląda te swoje seriale na netflixie albo podróżuje - razem ze mną, ale ja nie jestem zapatrzony w podróże i robię to głównie dla niej.Co robić?#zwiazki #gry #rozowepaski #niebieskiepaski

