Średnio tak raz lub dwa na rok kłócę się ze swoją mamą. Poza tym nasze stosunki są ok, bo tolerujemy siebie. Po prostu nasze poglądy się zupełnie różnią, a ona zachowuje się w sposób zły i też sama tak o mnie uważa. Przy ostatniej kłótni w płaczu spytałem czy pójdzie ze mną na terapię, żeby coś z tym zrobić na co dostałem zniesmaczonym tonem odpowiedź, że nie jestem jej partnerem, żeby szła ze mną na terapię. I do teraz jakoś tak mi dziwnie. Już od dłuższego czasu chciałem ją o to poprosić i w końcu się odważyłem, a spotkałem się z szyderą i odrzuceniem. Czy to głupie, że o to spytałem? Może rzeczywiście głupio było o to zapytać?#pytanie #terapia #psychologia

