Jak odnaleźć to coś dla siebie? Ten kierunek w zyciu, w którym chciałoby się spełniać, rozwijać?Mam 27 lat jestem po technikum, po 4 nieskończonych kierunkach studiów, wszystkie rzucone(po semestrze lub 3), bo stwierdziłem, że to po prostu nie dla mnie.Za sobą do dzisiaj trochę różnych prac m.inRestauracje(kucharz, kelner, Barman), hotele, kierowcy(uber czy ciezarowka), różnego rodzaju produkcje, sklepy(sportowe, odzieżowe, z częściami moto czy z przekaskami), basen, budowlanka, magazyny, emigracja tez byla, a wlasciwie jest, i znalazły by się kolejne etaty.Wszystko to w ogóle się ze sobą nie łączy, nie ma jakiegoś punktu zaczepienia.O ile jeszcze 3-5 lat temu mnie to śmieszyło, bo przecież trzeba próbować wszystkiego i szukać swojego miejsca, tak dzisiaj mnie to przeraza. W CV spokojnie mógłbym wypisać z 25 prac.Jedynie co wiem, to że nadaje sie(albo tak mi się wydaje) do pracy z ludzmi/klilientem, nic więcej.Nie wiem czy to wynika z braku hobby, albo z jego nadmiaru. Nic mnie nie zatrzymało na dłużej i zaraz pojawiało się kolejne...Start jakiś tam mam, ma mi kto pomoc(o ile bedzie to cos sensownego), aparycje, czy podejście do ludzi, ale co mi z tego skoro z tego nie korzystam.Czuje po prostu, że marnuje moje najlepsze lata, szwendajac się z miejsca na miejsce...#przegryw #rozwojosobisty #praca #pracbaza

