Opublikowane

Jak zmieniłem swoją karierę w IT: Od wypalenia do sukcesu

Siemano mirasy. Trochę tu ostatnio na tagu narzekania i frustracji to chciałbym dla przeciwieństwa pochwalić się pozytywną historią naiwnego wyrobnika z IT.Long story short: do branży wbiłem w 2014 i pracowałem w jednej firmie na UoP aż do 2020 roku. Dawałem się trochę dymać bo mega poświęcałem się dla firmy, prowadziłem różne firmowe prelekcje, szkolenia dla devów. Nie muszę chyba mówić że przygotowywałem się do tego w swoim prywatnym czasie w weekendy. Wtedy też była inna mentalność i rozwijanie się po pracy jako programista to była oczywistość, ale to było jednak szkodliwe w ogólnych rozrachunku, bo tylko nasilało u ludzi wypalenie (to co akurat mi się podoba w obecnych czasach, że coraz częściej słusznie krytykuje się ideę rozwoju po pracy i promuje dbanie o regeneracje i odpoczynek). Miałem też wtedy mindset typowego naiwnego, romantycznego dinozaura z IT - praca to tylko dla jednej firmy, trzeba być wiernym, w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną, a jakieś takie B2B czy w ogóle OE to już szczyt złodziejstwa i hańba.Jaka była nagroda za moje poświęcenie? Taka że w 2020 roku zarabiałem ledwo 13 000zł brutto na UoP oraz za moją 6-letnią praca, przywiazanie do jednej firmy zostałem nagrodziony zwolnieniem przy pierwszym nasileniu Covida (wtedy gdy jeszcze zwolnienia nie były modne). Świat mi się zawalił trochę wczesniej - bo dowiedziałem się wtedy że razem z żoną nie będzie nas stać na budowę domu, a mieliśmy jedno małe dziecko i drugie w drodze. Plus strata pracy i mała poduszka finansowa.Wtedy coś we mnie pękło i stwierdziłem, żę muszę przestać dawać się wykorzystywać i coś w życiu zmienić. Zrozumiałem, że moje poświęcenie dla jednej firmy, moje inicjatywy realizowane w prywantym czasie nigdy nie były i nie będą wynagradzane, a w dodatku UoP to tylko duża strata kasy na podatkach i że to dobra opcja dla kogoś z własną nieruchomością a nie osoby na dorobku która ma utrzymać rodzinę jak na faceta przystało. A skoro i tak coś robię po godzinach to przecież powinienem za to brać kasę. Przeszedłem więc na B2B i wyczytałem, że można na luzie trzaskać OE (Over employment) czyli jechać na dwa kontrakty jednocześnie. Spoodała mi się ta idea, więc jechałem od stycznia 2021 do września 2024 na dwa kontrakty od 20 do 26k netto b2b z kilkoma przerwami 2-4 miesięcznymi, gdy zostałem zwolniony i trzeba było szukać nowego kontraktu albo był tak mocny zajazd w dwóch robotach że nie dałem rady. Sumarycznie zarobiłem:440k netto b2b / 2021 ~ 360k na rękę510k netto b2b / 2022 ~ 420k na rękę480k netto b2b / 2023 ~ 390k na rękę250k netto b2b / 2024 ~ 200k na rękęNiestety praca mnie dość mocno przeorała, bo realia pracy na OE to nie jest lekki 8 godzin dziennie tylko 10-11 godzin i czasem weekendy, nakładające się spotkania, kombinowanie, trzymanie się roli klepacza i unikanie awansu na team leadera (3 razy dostałem propozycje i zawsze był problem jak tego uniknąć z twarzą) i po 10 latach w IT w tym 4 na OE czuje sie całkowicie wypalony i zamierzam zmienić branżę. Ale jestem zadowolony bo udało mi się wybudować dom za gotówkę, kupić dwa porządne samochody i odłożyć solidną poduszkę kilkaset kafli w procentujące inwestycje, a sama branża szoruje teraz po dnie. Czuje jakby nade mną czuwała jakaś opatrzność Boża i pomogła wycisnąć z branży ostatnie poty ze zdychającej branży. W samym 2024 roku mimo dobrze wykonywanej pracy i wysokiego performance zostałem aż 3 razy zwoliony praktycznie z dnia na dzień z kontraktu. Rynek całkowicie siadł bo znalezienie pracy w tym roku jako dla specjalisty z 10 lat stażu, 6 certyfikatami z chmury i ponad 4 latami doświadczenia w projektowaniu tanich, skalowanych, wydajnych rozwiązań opartych o chmurę było niesamowicie cięzkie. Osoby który wypierają upadek branży w IT są dla mnie jakieś odklejone. Ja już się z tego cyrku wypisuję, bo chciałem teraz wrócić na ciepłe UoP i żadna firma nie chce mi dać 25k brutto UoP, nie mówiąć o 30k+ które normalnie bym na luzie dostał w 2023 roku!!! Teraz gdy już nie mam żadnych kredytów i niskie koszty życia od kilku miesięcy siedzę sobie na bezrobociu, trochę podróżuje, ćwiczę, gotuję, spędzam masę czasu z dziećmi i w końcu czuje że żyje. I wam też wszystkim polecam, nachapać się jak najwięcej kasy w upadającej branży IT by ustawić sobie życie, jeśli macie możliwość - pozbądźcie się romantycznej wizji bycia rodziną z korpo, bo oni nie będą mieli wyrzutów sumienia by wyrzucić was z dnia na dzień nawet gdy macie 15 lat stażu w tej firmie. Trzaskajcie hajs, róbcie OE póki jeszcze sie da bo powoli się to kończy i branża zdycha.#programista15k #programista25k #programista50k #programowanie #pracait #overemployment
56

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@obieq: Powoli ciągnę do przodu nie muszę brać kredytu na dom i dwa samochodu żeby spełniać marzenia swoje czy drugiej połówki a jej pomysły racjonalizuje.
No ale masz własną nieruchomość? Jesteś w stanie kupić za gotówkę? Bo na wszystko w 3 lata zarobiłem, spłaciłem i w życiu nie będzie mi już potrzebny kredyt. Mam totalne EldoRado
Mógłbym wziąć 2 auta z salonu, kredyt na dom i dalej by mi kasy zostało bez większego stresu, ale po co mam sobie zakładać homonto żebym musiał tyrać jak głupi.
aha, czyli jednak nie stać cię by kupić za gotówkę i wyzywasz mnie od przegrywów? Typowy wykopek z syndromem wyższości
Samo Twoje powtarzanie "zrobiłem co do faceta należało" świadczy o tym że dajesz się zaszufladkować i przyklejać sobie etykiety i robisz co inni od Ciebie wymagaja.
Są pewne uniwersalne prawa, role, energie męskie, żeńskie, nazywaj to jak chcesz. Nikt mnie nigdy nie zmuszał ani nie rozkazywał co mam robić. Po prostu mam własny rozum, jaja między kroczem i sam wiedziałem co jako facet muszę zrobić, co do mnie należy. Prawdziwy facet potrafi zadbać o rodzinę, utrzymać ją i wyżywić. Takie są uniwersalne prawa natury i role niezmienne od lat. Dałeś sobie wcisnąć jakąs lewacką propagandę i myśląc, że nie dałeś się "zaszufladkować" - właśnie dałeś sobie wtłoczyć lewackie myślenie że facet może być niezaradny i nic się nie stanie. Bez trzymania ramy i odpowiednich zasobów żadna kobieta nie zobaczy w tobie prawdziwego faceta i oparcia, męskości. Zarobki nie wyznaczają męskości ale zaradność daje kobiecie i dzieciom poczucie bezpieczeństwa. To najważniejszy fundament udanego związku, energia męska i żeńska musi się wzajemnie uzupełniać.
Masz szczęście że udało się to zrobić tak szybko powiedzmy że w ciągu tych 4 lat bo znam parę osób z poza it które próbowały zrobić coś podobnego i siła rzeczą mając mniejsze zarobki ale 2 etaty albo robotę i fuchy trwało to dluzej i zwykle w okolicy 40-45 lat kończyło się to stanami przedzawałowy mi, jednym udarem lub co najmniej nadcisnieniem
Ale przesadzasz. 3-4 lata pozapieprzałem raptem 2-3 godziny dłużej niż zwykle zamiast 8 to 10-11 godzin przed komputerem. Zmęczyło mnie to psychicznie ale bez przesady. Ludzie od 20 do 40-stki na budowie pracują 10 godzin dziennie i chleją to mogą mieć takie choroby, mi nic absolutnie nie grozi.Mam teraz 35 lat i połowę życia przed sobą, z trenerem odbudowywuję formę fizyczną sprzed lat. Siłownia, boks, basen. Jak mi się uda coś wykombinować to nawet mogę pracować 4 godziny dziennie bo nie potrzebuję luksusów i flexowania się na instagramie rzeczami na które mnie nie stać. Mam idealne zdrowie
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
mężny-członek-59 pisze:
Trochę smutne, że z zarabiania pieniędzy zrobiłeś sens życia, no ale skoro to Ciebie uszczęśliwia to niech się wiedzie
@matt___: ale o czym ty mówisz? Po prostu przestraszyłem się życia 30 lat na kredyt, miałem małe dziecko i żone w ciąży i ciągle na wynajmie. Zero pomocy rodziców Więc zrobiłem co do faceta należało, 3 lata zapieprzania dzień w dzień by kupić dom za gotówkę i wykończyć za gotówkę. Teraz już wszystko zrobione, dom stoi, ubezpieczony, wykończony, oszczędności są. Teraz chce się skupić na wychowaniu dzieci wiec będę szukał luźnego etatu poza IT by zarobić tylko te 7-10 tysięcy miesięcznie ale po 8h być w domu. Albo jakiś własny skromny biznes gdzie w 6-8h się wyrobie z zadaniami.Zarobiłem kasę, zebrałem zasoby i teraz kompletnie przewartościowalem swoje życie i priorytety
Chociaż tyle że kasę wycisnales, ale kasą się nie wychodzi z przegrywu.
Dobrze że chociaż teraz życie trochę zmieniłeś
@obieq: a jaki niby ze mnie przegryw skoro mam na własność dom, dwa samochody, żonę i dwójkę dzieci, oszczędność spore? Wygrałem życie, każdego dnia budzę się szczęśliwy mając ustawione życie, teraz szukanie lekkiej pracy lub lekki biznes, dzieci na pierwszym miejscu i powolne spokojne życie do emerytury
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
elastyczny-patriota-64 pisze:
Jak na OE to trochę mało zarabiałeś.Ja na jednym kontrakcie 160h miesięcznie wyciągam rocznie 170k GBP. Pracuje z PL zdalnie dla biura w UK. Branża specyficzna, ale daje dobrze zarobić. Polecam znaleźć coś takiego bo jak kontrakt będzie z kimś w PL to szybko dobijasz do szklanego sufitu. Gdybym był młodszy i różnica stref czasowych by mi nie przeszkadzała to bym rozważył jeszcze US bo zdążą mi od nich dostawać dosyć regularnie oferty 300k USD.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

sugwzyrc4i7mqsg9z1e7376c

Dodane: 9 grudnia 2024 - 20:14:13
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu