Siemano mirasy. Trochę tu ostatnio na tagu narzekania i frustracji to chciałbym dla przeciwieństwa pochwalić się pozytywną historią naiwnego wyrobnika z IT.Long story short: do branży wbiłem w 2014 i pracowałem w jednej firmie na UoP aż do 2020 roku. Dawałem się trochę dymać bo mega poświęcałem się dla firmy, prowadziłem różne firmowe prelekcje, szkolenia dla devów. Nie muszę chyba mówić że przygotowywałem się do tego w swoim prywatnym czasie w weekendy. Wtedy też była inna mentalność i rozwijanie się po pracy jako programista to była oczywistość, ale to było jednak szkodliwe w ogólnych…