Opublikowane

Jak zmienić nawyki żywieniowe bez bólu?

Mam trochę problemów metabolicznych tj. podwyższony cholesterol oraz trójglicerydy, podwyższone próby wątrobowe, a konkretnie ALT oraz bilirubionę (choć tu to może jest wina zespołu gilberta, został potwierdzony badaniem genetycznym) oraz na usg na wątrobie widać ognisko stłuszczenia.Muszę to naprawić oraz trochę schudnąć, ważę ok. 97-100kg przy 188 cm wzrostu więc tragicznie nie jest, jestem dość szczupły ale trochę na brzuchu tłuszczu jest. 37 lat.Ale mam problem ze zmianą diety. Do tej pory moja dieta to była gastronomia (od dobrych 20 lat). Na śniadanie kanapki z piekarni, rzadziej jakieś śniadanie angielskie lub szakszuka, na drugie śniadanie coś z cukierni, jakeś ciastko, drożdżówka, na obiad i kolację coś zamawianego: czasem zwykły obiad typu schabowy, czasem chińszczyzna, sushi, kebab, pizza, burger, fastfood typu mcdonalds. Nie było to jakieś tragiczne jedzenie, bo jakieś warzywka zawsze były. Poza tym lubiłem przekąsić sobie skyr, wiejski, zjeść jakiś owoc, garść orzechów czy pestek dyni. Ale zawsze czułem się po takim jedzeniu ok.Ale teraz muszę się ogarnąć i jeść zdrowiej. No i niestety. Jak przestawiam się na jedzenie gotowane samemu to czuje się fatalnie. Już pominę, że nic mi nie smakuje i jestem rozdygotany już na zakupach, ale pojawiają się problemy zdrowotne: zaparcia na zamianę z biegunkami, gazy, zgaga, problemy ze snem, jakieś dziwne bóle brzucha i jakby w okolicy wątroby, takie kolki? problemy ze snem i libido, zmiany skórne (łupież, łuszcząca się skóra na twarzy, pękające usta itp). Jak tylko wrócę do żarcia maka i zamawiania pizzy jest jak ręką odjął. A w domu jak gotuje to nie jem nic niespotykanego tylko normalne rzeczy jak pieczona pierś, jaja, twarogi, jakieś warzywka, owoce, ryż/kasza/makaron z jakiś sosami. Żadnego głodzenia się. Próbowałem eliminować pewne grupy produktów jak nabiał, płatki owsiane, źródła błonnika i nic to nie daje. Przez 3 miesiące takiej diety zszedłem z 100kg do 94kg, więc nie było to nic drastycznego ale czułem się fatalnie, i nie mówię już o psychice, ale o tym, że potrafiłem czasem 3 dni chodzić z bólem brzucha bez wypróżniania się, a potem robiąc w krzaki bo tak mnie biegunka złapała.Oczywiście była kolonoskopia, gastroskopia, badania innych rzeczy od hormonów po witaminy, badanie na pasożyty, badania moczu. Brałem probiotyki i prebiotyki (jakieś maślany i inne rzeczy). Badania w normie, a tablety nic nie dały.Catering dietetyczny powodował takie same problemy.Zastawiam się czy mój problem jednak nie dotyczy głowy. Ale raczej nie jestem taką osobą która sobie wkręca i się stresuje.I problem ten mam od paru lat już jak próbuje zmienić nawyki żywieniowe.Co ciekawe przy takiej zmianie diety, zrzuceniu paru kg nie ma dużych zmian w moich wynikach. Szczególnie trójglicerydy stoją w miejscu, a nawet nieznacznie rosły. ALT też jest nieznacznie przekroczony. Jedynie ten zły cholesterol mi spadł i jest w normie. Za to dobry nie wzrósł mimo, że jak kiedyś nie jadłem ryb, awokado, a oliwę tylko do pizzy, tak teraz te produkty są u mnie w diecie. Alkoholu nie piję od 2 lat. Słodyczy też nie jem.Co radzicie?#dieta #zdrowie #lekarz
14

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@drakan8: Nie, nic nie wyszło. Złe mam tylko te parametry o których napisałem.Po prostu dla lekarza było dziwne, że jak zmieniłem dietę to czuje się gorzej, i tu nawet nie chodzi o samopoczucie tylko biegunki na przemian z zaparciami. I to w takim stopniu, ze 2-3 dni zaparcie, a potem przez 2-3 dni codziennie biegunki, 5-10min po jedzeniu i to taka, że albo dotrę do łazienki albo zrobię w spodnie, co mi się już zdarzyło...Oczywiście najpierw były probiotyki, te maślany itp i nic nie dały.Dziwne też było, że w parze z lepszą dietą, pogarszały się wyniki.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@drakan8: Dla lekarza nie było to normą dlatego wysłał mnie na kolonoskopie i gastroskopie. A profil lipidowy mimo wszystko powinien chociaż stać w miejscu, a nie pogarszać się, tak myślę xD@mateos11: A takie jedzenie jak opisałem to aż takie śmieci? Wiadomo wpadał mak ale wpadały też zwykłe obiady, zupy krem, sałatki, sushi. Rozumiem jak ktoś je zupki chińskie i mrożone pizze zalane keczupem, to można napisać o śmieciowym żarciu ale u mnie trochę jednak było tego urozmaicenia.Jak wracam do tego co jadłem to problemy ustępują, czuje się jak młody bóg. A flory bakteryjnej coś nie mogę naprawić bo brałem różne probiotyki i te inne prebiotyki jak maślan sodu. Oczywiście te w tabletkach ale i naturalne jak kefir, kiszonki, kimchi, kombucha, itp.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
zdecydowany-badacz-93 pisze:
@DorodnyTucznik: Sorry za brak autoryzacji ale odpisuje z pracy. Tu OP.Nie jadam kurczaka z ryżem, jem normalne dania które sam przygotowuje. Przeróżne rzeczy przygotowane na różne sposoby. Oczywiście kurczak z ryżem też się zdarzy ale jest to czasem butter chicken, a czasem korma. Ale jem wszystko, od podrobów, po gulasze wołowe. Nie głodzę się sałatkami, oczywiście taka też się zdarzy ale to jako dodatek do innego dania.Nie liczę kcal, nie ma takiej potrzeby póki waga leci w dół. Czy zrobię to w miesiąc czy dwa nie robi różnicy. Chodzi o zmianę nawyków żywieniowych i poprawienie zaburzeń metabolicznych.Sportu nie uprawiam, jedynie spacery. Prace mam siedzącą, staram się dobić te 10tys kroków dziennie, w weekendy/święta/urlopy do 15tys. Jeżdżę też na rowerze (jak wpada rower to po prostu robię mniej kroków, moje trasy rowerowe to ok. 36-38km, zajmuje mi to ok. 2h).Nie ćwiczę siłowo bo nie mogę, jestem po operacji kręgosłupa. Bieganie też odpada.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

n5l5f36nofpwt811kbzcqdcm

Dodane: 26 września 2025 - 00:19:45
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu