Taka sytuacja. Byłem w Lidlu na Ochocie i przy kasie automatycznej zobaczyłem bardzo ładną dziewczynę, zadbaną, w typie szara myszka. Z racji, że nie mam gdzie poznawać ludzi, postanowiłem sobie kiedyś, że będę wykorzystywał każdą sytuację. Nie jestem natrętem, więc nie chciałem jej przeszkadzać w zakupach ani się na nią czaić jak creep w nocy na parkingu pod marketem więc pomyślałem, że po prostu poproszę o numer jak będziemy razem wychodzić z wózkami, to chyba taki najlepszy moment. Wiem, że wykopki pisali, że dziewczyna musi dać jakiś sygnał, spojrzeć, uśmiechnąć się itd ale bądźmy szczerzy - czy kiedykolwiek Wam się coś takiego zdarzyło w podobnym miejscu? No właśnie. Postanowiłem zaryzykować. Uprzedzę pytania: nie wyglądam jak menel, jestem zadbany, używam dobrych perfum i ładnie się ubieram, bo dobrze zarabiam, ludzie mnie dobrze na ogół odbierają a panowie pod żabką nazywają kierownikiem i proszą o poratowanie 5zł, mam 179cm wzrostu, 35lvl, z twarzy z frontu takie 5-6/10 (chociaż po zdjęciach to mi dają i 8/10 ale wolę przyjąć bezpieczne 6 bo jakieś tam kontakty z dziewczynami w przeszłości miałem, nawet z kilkoma szczupłymi), z profilu niestety trochę birdcel ale starałem się do niej podchodzić frontem. No i przy wyjściu jak oddawałem wózek, ona wychodziła, ze swoim i chciała go odstawić to zagadałem coś w stylu:- Cześć, (trochę przestraszona się na mnie popatrzyła) nie chcę Ci przeszkadzać, pewnie się spieszysz, zdaję sobie sprawę że trochę nietypowe okoliczności ale spodobałaś mi się i się zastanawiam, czy nie dostałbym Twojego numeru telefonu? (powiedziałem to powoli, tak żeby dać jej trochę czasu na poukładanie w głowie)- Nie. (niemiły wyraz twarzy)Kurtyna. Wiem, mogła zabić. Nie mam do niej pretensji że odmówiła, może była speszona, może miała chłopaka, nie wiem, nieistotne, to było moje pierwsze w życiu zagadanie w miejscu publicznym do dziewczyny, uważam to za spory sukces i wbrew pozorom mam dobry humor. Moje pytanie brzmi, bo nie potrafię tego ocenić, czy gdzieś tu popełniłem błąd? Czy to w jaki sposób zagadałem, miejsce, okoliczności i to co powiedziałem było złe? Czy sam tekst był okej czy jednak cringe? Nie mam dobrej bajery więc nic innego do głowy mi nie przyszło a serio nie chcialem zabierać jej tam czasu #podrywajzwykopem #rozowepaski #zwiazki

