#przegryw Pięć lat temu po maturze poszedłem na studia (humanistyczne), ale po roku z nich zrezygnowałem. Następnego roku, już w dobie pandemii zacząłem drugi kierunek, bardziej zbieżny z moimi zainteresowaniami, ale udało mi się zaliczyć tylko dlatego, że były zdalne. Na drugim roku, który był już stacjonarnie doszedłem do wniosku, że jestem za słaby i odpuściłem. Od tego momentu nie wiem co dalej robić. Prawie rok neetowalem, potem przez prawie dwa lata pracowałem na pół etatu jako pracownik kina. Teraz, wskutek terapii, gdy zacząłem zastanawiać się kim chciałem zostać w dzieciństwie, to przecież był to zawód architekta! Ale problem jest taki: a) mam 24 lata b) z matematyki zawsze byłem słaby (maturę napisałem na 74%, podstawa)c) mam wielkie obawy, że nawet jak nadrobię zaległości to i tak będzie mi trudno zacząć. Więc pytanie: co mam robić? Czy są jakieś kursy z matematyki, które pozwolą mi w dwa lata osiągnąć dobry rezultat na maturze rozszerzonej, praktycznie od zera? Dodatkowo, przez ostatnie pięć lat mój kontakt z matematyką był raczej ograniczony do minimum, więc nawet wiedza z podstawy częściowo wyparowała. #studia #matura

