Opublikowane

Jak rozpoznać depresję i poradzić sobie z samotnością?

Po czym rozpoznać depresję i odróżnić ją od stanu przejściowego np. jakiegoś załamania? Tylko po czasie trwania czy też różni się to objawami? Myślę że stany załamania nerwowego miałem już od dawna ale dopiero po śmierci ostatniego przyjaciela zacząłem doznawać absolutnej pustki i powoli odechciewa mi się wszystkiego co do tej pory sprawiało przyjemność. Czuję że jako #przegrywpo30tce nie znajdę już nikogo więcej, żadnego przyjaciela z którym szczerze mogę podzielić się zarówno obawami ale też pozytywnymi przemyśleniami i z którym znajdę takie dopasowanie pod kątem wielu rzeczy. To nie te lata gdy przyjaciół poznawało się w szkole i na studiach.Na partnerkę nawet nie liczę, myślę że nie te lata i nie ta aparycja. Próbowałem w śmietnikach nazywanych dla niepoznaki Tinder/Badoo ale to nic nie dawało a irl uważam że jestem zbyt spierdolony albo nieśmiały żeby zagadać, nie bez powodu bo kilka razy zostałem wyśmiany i pogodziłem się z tym. Dodatkowo nie mam zbyt wiele okazji kogokolwiek poznać bo środowisko pracy mam typowo męskie, jakiekolwiek sporty które uprawiam to z powodu m.in. swojego charakteru wolę uprawiać sam (pływanie, rower), siłownię na ten moment unikam z powodu złych doświadczeń i wolę ćwiczyć w domu. Znajomi są ale mają już swoje życia i problemy, nie mają czasu i spotykamy się tylko raz na jakiś czas a prosić się o to żeby mnie z kimś zeswatali spowodowałoby że chciałbym zapaść się pod ziemię i sam urwałbym kontakt. Najgorzej że w najbliższym czasie czeka mnie wesele jednego z nich i czuję że nie jestem w stanie tam jechać ale pewnie zacisnę zęby bo nie chcę stracić kolejnej osoby już z i tak małego grona. A znajomi z pracy to znajomi z pracy, mam zasadę że nie spoufalam się za bardzo bo albo zostanę obgadany przy najbliższej okazji (przeżyłem to, drugi raz nie chcę) albo kontakt zostanie urwany gdy zmienię pracę. Na terapii kiedyś byłem i równie dobrze mógłbym pogadać z AI niż przychodzić do kogoś tylko po to żeby zostać wysłuchanym i dostawać jakieś banalne, mało znaczące porady które nijak mają się do rzeczywistości. Nie wiem co robić z tym wszystkim bo jakaś wola walki jest, nie chcę się poddać tak łatwo ale nie widzę jak wyjść z tej matni. Myślałem o wielu innych aktywnościach jak chodzenie po górach solo ale im dłużej o tym myślę tym więcej bezsensu w tym widzę więc pewnie to też odpuszczę, w końcu ile można wykonywać tych aktywności wykonywać solo. Może są jakieś sposoby pogodzenia się z samotnością?#przegryw #depresja #anhedonia #zalamanie #kryzys #samotnosc #fobiaspoleczna
09

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
zasłużony-mediator-43 pisze:
To nie te lata gdy przyjaciół poznawało się w szkole i na studiach
@mirko_anonim: możesz się zawsze zapalać do szkoły lub na studiaAle raczej brzmi jakbys był aspołeczny lub nie umiał poznawac ludzi Skoro masz nastawienie ze nie znajdziesz przyjaciół to nie znajdziesz. Nie ma filozofii w tym. Tak samo gdybyś nie chciał zarobić pieniędzy to byś nie zarobil
Dodatkowo nie mam zbyt wiele okazji kogokolwiek poznać bo środowisko pracy mam typowo męskie
@mirko_anonim: no to zmien towarzystwo
siłownię na ten moment unikam z powodu złych doświadczeń
@mirko_anonim: jakie można niby mieć zle doświadczenie na siłowni? Za szybko miesnie rosly i dostałeś rozstępów?
chciałbym zapaść się pod ziemię i sam urwałbym kontakt.
@mirko_anonim: no masz fobie społeczna. Realnie potrzebujesz dwóch kwartałów na psychiatrii dziennej
w końcu ile można wykonywać tych aktywności wykonywać solo. Może są jakieś sposoby pogodzenia się z samotnością?
@mirko_anonim: no sposobem sa aktywności w grupie, poznawanie ludzi. Sam sobie zaprzeczasz. Tzn boisz się ludzi bo masz fobie
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
pomyślny-pomysłodawca-12 pisze:
Od rozpoznawania depresji jest lekarz psychiatra, który takich pacjentów jak Ty miał setki lub tysiące. Zadaje odpowiednie pytanie, przepisuje odpowiednie leki i tłumaczy co dalej (psychoterapia, zlecenie innych badań).Wybierasz w necie dobrego lekarza, u którego pierwsza wizyta trwa z min. 30 minut, płacisz 300-400 zł i wiesz, na czym stoisz.Nie diagnozuj się sam. Nie lecz się sam.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Famine 185@hatsune_miku1993 z całym szacunkiem ale byłem już na terapii i nic nie dała, czułem że wydałem niepotrzebnie duże pieniądze. Psychiatrę rozważam
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

tmm2vyth6rd85sjngk6rfl2s

Dodane: 19 lipca 2026 - 10:51:17
Opublikowane

Autor był widziany24 dni temu