Powiedzcie mi jak rozmawiać z niebieskim, który prawdopodobnie ma dołek psychiczny i się do niego nie przyznaje?Zaczęło się to od czasu jak zepsuło mu się auto i zaczął się martwić o koszt naprawy. Do teraz nie wie ile go wyniesie, bo czeka na mechanika.Powiedzialam mu, że pożycze pieniądze i żeby się nie martwił i nie brał pożyczek w banku (zasugerował to). Podziękował, powiedział, że jestem kochana i przytulił.Niestety tydzień później jest tak samo rozmyślony, smutny, błądzi myślami- jakby był nieobecny. Ostatnio podczas kolacji caly czas sie rozglądał po pokoju i rozmyslal jak nigdy. Dużo mniej robi w dzień, nie ma siły. Jest też mniej zainteresowany mną. Nie chce wychodzić nigdzie... trzeba go ciągnąć.Pytałam się go kilka razy co mogę zrobić by pomóc. Pytałam się co się dzieje, a on tylko odpowiada mi "wszystko jest dobrze, zapewniam kochanie" albo że wymyślam...I to się powtarza.Co ciekawe kiedy ja wrócę z pracy zmęczona i w kiepskim nastroju to non stop chce żebym mu mówiła coś się dzieje i cały czas wtedy lata obok mnie. Tyle że ja o wszystkim mu mówię...Ta sytuacja bardzo negatywnie wpływa na nasz związek z mojej perspektywy. Nie rozumiem już partnera, czuję się odsunięta, nierozumiana. Jeśli rzeczywiscie jest wszystko u niego dobrze, a ja panikuję, to nasz związek to już wegetacja.. #zwiazki #psychologia #zalesie #rozowepaski #niebieskiepaski

