Moja matka zawsze była przeciwna związkom damsko-męskim. Regularnie krytykowała związki moich kolegów. Do kobiet też miała "ale", bo za młode, niedojrzałe do związków, chodzi im tylko o se.ks. Generalnie ja miałem się uczyć, skończyć studia, potem zdobyć dobrą pracę i może po 30-stce będzie czas na szukanie żony. Oczywiście tylko na potrzeby reprodukcji, a nie miłości. O ojcu nawet nie wspominam, bo gość był typowym lamusem, który nawet jajecznicy nie potrafi zrobić (ale niszczyć życie swojego syna potrafił bardzo dobrze).Atmosfera w moim domu w temacie damsko-męskim była taka, że ciężko było mi sobie wyobrazić, abym miał dziewczynę skoro nawet nie będę mógł jej przyprowadzić do domu, bo rodzice mnie skompromitują. Nie daj Boże zachowanie mojej matki takie że dziewczyna odbierze je jako niechęć. Albo potem będzie mi prawić komentarze odnośnie dziewczyny z którą się umawiam. Poza tym jaki jest sens przyprowadzać dziewczynę do domu, w którym nie jest ona mile widziana? W ogóle jaki jest sens mieć dziewczynę, kiedy Twoja własna matka jest temu przeciwna?Myślałem sobie też o przyszłośći. Tzn., o ślubie, o weselu. Na ślubie byłbym niesamowicie szczęśliwy, pewnie popłakałbym się po tym jak ksiądz ogłosi nas mężem i żoną. Ale co w takiej sytuacji zrobić z moją matką? Mam zapraszać na ślub osobę, która nigdy nie chciała abym miał kobietę, abym był szczęśliwy? Która chciałą , abym przez 30 lat był sam? Nie chcę aby osoba, która przez wiele lat była przeciwna, abym miał kobietę patrzyła teraz na moje szczęście. Po prostu nie zasługujesz (matko) na to aby patrzeć na moje szczęście w relacji damsko-męskiej.Moim zdaniem tylko ludzie, którzy nigdy nie poznali czym jest miłość mogą mieć takie podejście do relacji damsko-męskich.Dzisiaj jesteśmy kilkanaście lat od tego co opisałem wyżej. 8 lat temu na zawsze pożegnałem się z rodzicami (były też inne powody rozstania, nie tylko ten opisany wyżej). Niektórzy ludzie nigdy nie powinni mieć dzieci.#zwiazki #seks #tinder #milosc #rodzice #kurwynieludzie

