Psychika mi klęka. Nawet już leży. Siedzę w pracy na nadgodzinach, dobrze, że zamknięty sam w swoim pomieszczeniu, bo łzy mi lecą. Jestem nikim. Niczym się nie interesuję. Na nic nie mam ochoty. Chcę umrzeć. Nie mogę się zabić, jedno z rodzeństwa popełniło samobójstwo 12 lat temu. Wiem jaki to ból dla rodziny, nie mogę tego zrobić. Ale ja już nie mogę. Każdy dzień taki sam. Wstać, praca, sklep, i na wynajęty pokój. Wpatrzony w ekran, włączam ciągle te same gry. Scrolluję ten sam wykop, albo facebooka. Jak zacząć cieszyć się czymkolwiek. Przecież mógłbym włączyć nowy film. Mógłbym ściągnąć nową grę. Mógłbym pooglądać na YT jakiś ciekawy kanał. Ale nie mogę. Taka wewnętrzna pustka, taka niechęć do wszystkiego. Nie potrafię. Czuję nieuzasadniony lęk przed wieloma rzeczami. Włączyć coś nowego? Nie. Chciałbym iść na siłownię, ale się boję. Spróbowałbym nowego przepisu ale znowu strach. Wyszedłbym gdzieś ale czuję niepokój.Mam problem żeby się skupić na czymkolwiek. Widzę artykuł dłuższy niż 6 linijek, zaczynam biegać oczami i wyłączam. Widzę filmik dłuższy niż 10 minut nie potrafię go obejrzeć. To jest błędne koło, bo szukam pomocy, jak wyjść z tego stanu, ale nie potrafię się na tym skupić i po 3 minutach przestaję.Jestem porażką, nic nie umiem, jestem kompletnie zmęczony życiem. Jakiekolwiek relacje z innymi ludźmi kompletnie zaniedbuję. Jestem wrakiem człowieka. Nie raz musiałem coś załatwić i albo zostawiałem na ostatnią chwilę, albo w końcu nie potrafiłem wcale tego załatwić. Mam problem z pójściem do lekarza. Mam problem iść gdzieś o coś zapytać. Wegetuję tak już od lat. Bo życiem tego nazwać nie można. Proszę powiedzcie mi coś. Jak mam zacząć cieszyć się życiem, jak mam zacząć coś robić. Terapia? Poszedłbym, ale czas oczekiwania to ponad rok. Raz było ze mną bardzo źle, byłem u psychiatry, miałem proszki, kazał na terapię. Czas oczekiwania ponad rok. Prywatnie? Ile spotkań będę potrzebował? 20? 30? Przy cenie 200zł za spotkanie? Skąd na to wziąć? A jakbym już wydał oszczędności, to mi naprawdę pomoże? Proszę, powiedzcie mi jak zacząć coś robić bo ja już nie mogę. Jestem wiecznie zmęczony tym nic nierobieniem, to strasznie obciąża psychicznie. I przez to, że jestem zmęczony, nie mogę nic zacząć robić. Jestem zerem. Wiem że nie ma problemów bez rozwiązania. Ja mogę cieszyć się życiem. Ja wiem że się da. Tyle ludzi wychodziło z depresji. Ale ja nie potrafię. Potrzebuję pomocy. #psychologia #pomocy #psychiatria

