Opublikowane

Jak przygotować zdrowe posiłki do pracy?

Od jakiegoś czasu bardzo zaniedbuję swoją dietę. Nie zawsze mam czas ugotować obiad i czesto w drodze do pracy kupuje śmieciowe zarcie (gotowe krokiety, pierogi, kabanosy i kajzerki, itp.) pelne tluszczu i soli, za to bez warzyw i witamin. W domu odzywiam sie w miare spoko (warzywa, owoce, musli wlasnej roboty, nabiał, kanapki z ciemnym pieczywem, itp.). Problem mam tylko z jedzeniem do pracy. Pomozcie ogarnać jakies proste, latwe do zrobienia i pozywne dania obiadowe, ktore da sie spakowac w pojemnik i zjesc w pracy. Mam tam lodowke, mikrofale, czajnik, opiekacz... Generalnie spoko zaplecze. Tylko brak pomyslu na wykorzystanie go.#jedzenie #gotowanie #odzywianie #dieta #gotujzwykopem #jedzzwykopem
019

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

q6wd49nbz8ov3sdry5t6ku6g

Dodane: 13 stycznia 2026 - 19:11:59
Opublikowane

Autor był widziany7 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
zaradna-sprzymierzeńczka-89 pisze:
@aa-aa A nie jest to po prostu kwestia tego, że w ten sposób dostarczałeś za mało kcal? Choć fakt, że u sportowców ten system może się nie sprawdzić (aczkolwiek znam i takich, którzy stosują okno żywieniowe w najbardziej restrykcyjnym wariancie, ale dbają o to, żeby kalorie się zgadzały).
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważna-analityczka-20 pisze:
@aa-aa ja jadam w ten sposób co @kanidz, bo:-w oknie żywieniowym zdążę przyjąć mniej kalorii, a poczuję się syta,-wolę jeść solidne porcje rzadziej niż małe porcje kilka razy dziennie.Może to kwestia skoków cukru, ale jak zacznę jeść od rana to trudniej mi przestać. Z kolei jestem w stanie przemęczyć się do 17 i wtedy sobie zjeść (właściwie to po jakimś czasie przestaje to być trudne, a staje się naturalne). W moim wykonaniu nie jest to klasyczny post przerywany, bo piję dwie kawy z mlekiem w ciągu dnia podczas pracy (gdybym piła bez mleka, to można by mówić o intermittent fasting), ale i tak czuję się lepiej niż wtedy, kiedy zaczynam dzień od śniadania. Myślę, że to jednak mocno indywidualna kwestia i nie każdemu takie coś będzie służyć. Ja lepiej funkcjonuję w drugiej połowie dnia, więc też jedzenie w tym czasie jest dla mnie jakieś takie bardziej naturalne. A mam koleżanki, które preferują jeść często, ale mało, i źle się czują albo nawet nie mogą normalnie funkcjonować bez śniadania, bo jest im niedobrze i nie mają energii. Niektóre też nie byłyby w stanie zjeść naraz takich porcji jak ja ;), więc kumulowanie posiłków nie jest dla nich.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
precyzyjny-nomada-62 pisze:
Zrobić to co w domu, wrzucić w pojemnik, odgrzać w pracy. Polecam mieć zawsze w lodówce zrobionego kurczaka z piekarnika - krojenie 1,5 kg, marynata i wrzucenie do brytfanki zajmuje max. 10 minut, ugotowanie 1 kg węglowodanów to kwestia wrzucenia do garnka, zalania wrzątkiem, włączenia palnika i zdjęcia tego za parę minut - dzieje się to w czasie przygotowywania kurczaka. Warzywa jak jesteś leniem patentowanym jak ja to możesz kupić pomidorki koktajlowe, mieszanki warzywne mrożone, ogórki kiszone, jakieś warzywa w słoikach. Tym trybem poświęcając 10 minut masz obiad na kilka dni.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy