Opublikowane
Hej. To będzie pewnie długi wpis. Wątpię, że ktoś przeczyta go do końca a już tym bardziej, że odpowie coś, ale może choć trochę mi ulży jak wygadam się w przestrzeń – niestety nie mam jednej osoby,z którą mógłbym o tym pogadać. Generalnie sprawa może wydawać się dać błaha, ale fajnie jeśli byście mój wpis potraktowali poważnie.Dawno dawno temu, poznałem dziewczynę. Znajomość przez internet, no ale byliśmy szczylami w wieku 12-13 lat, bo było to z 8 lat temu. Przez 2 lata znajomość toczyła się normalnie, ale później wkradła się "miłość" (wiadomo, z obecnej perspektywy tak bym tego nie nazwał, ale zawsze coś mnie do niej ciągnęło). Jakiekolwiek to uczucie było, wydaje mi się, że było najbardziej dojrzałym, jakie kiedykolwiek miałem w stosunku do kogokolwiek, na żywo czy przez internet. Uważam tak, ponieważ mimo że znałem jej wady, i tak mnie nie odpychały, bo w ogólnym rozrachunku zawsze wiedziałem, że jest to dobra osoba (i miałem rację).Nie będę opowiadał całej tej historii, ponieważ zeszłoby za długo. Ale tak w skrócie: była to dość burzliwa znajomość, z różnymi przerwami. Ją też zawsze do mnie ciągnęło ale tak właściwie to nigdy poza jednym krótkim epizodem w 2017 roku, nie czuła takich uczuć jakie ja czułem w stosunku do niej. Wiadomo, miała jakichś tam chłopaków wokół siebie więc jest to zrozumiałe, że mną pod tym względem na dłuższą metę nie byłaby zainteresowana – to raczej ze mną jest coś nie tak.Mieliśmy w związku z tym wszystkim różne przerwy, potem próby przywrócenia znajomości, ja myślałem, że mi przejdzie, okazywało się, że nie przechodziło, no i tak w kółko. W trakcie tych przerw oczywiście myślałem o niej co jakiś czas, co kilka tygodni czy miesięcy do mnie te myśli wracały.W końcu, po 3 latach przerwy prawie, odezwała się niecałe 3 tygodnie temu. Zdziwiłem się ale odpisałem, stwierdziłem, że przecież mamy już po 20 lat, może uda mi się zapanować nad sobą. Ten czas odnowienia kontaktu był spoko, ale bywały trudne momenty dla mnie, aczkolwiek starałem się zachowywać normalnie, wiedziałem że pod względem wyglądu i tak w jej typie nie jestem plus jesteśmy na tyle dorośli że myślałem, że uda uda się nam żyć normalnie, jak znajomi, może z czasem przyjaciele. Niestety, wygląda na to, że ja chyba tak nie potrafię. Czułem, że mimo że to ona napisała, to jednak zależy mi z 10 razy bardziej na relacji, niż jej. Poza tym, jej wystarczyło zwykłe pisanie a ja chyba jednak chciałem rozwijać relację. Nagle się wszystko zepsuło, więc stwierdziłem, że nie ma sensu tego ciągnąć dalej i znajomość została zakończona przeze mnie. Myślę, że już na zawsze Zablokowałem ją, żeby już nie wchodzić na jej profil i też nie mieć odwrotu od tej decyzji, ale nie wiem kiedy mi przejdzie i kiedy się pozbieram. Chciałbym wymazać ją z głowy ale boje się, że mimo wszystko będę o niej myślał jeszcze przez wiele lat :/#zalesie #przegryw #milosc #relacje #rozowepaski #niebieskiepaski

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@AdvisoryLyrics: No zgodzę się, że blokowanie nie należy do najbardziej dojrzałych zachowań. Dawno nikogo innego nie blokowałem. Ale to ciężkie wszystko jest. Łatwo powiedzieć, że "można mieć normalnie kontakt", ale bycie w tzw. friendzone, kiedy ktoś traktuje cię jako kolegę a ty do tej osoby czujesz coś więcej, jest strasznie bolesne. Jak napisałem w wyznaniu, myślę, że bym tak nie umiał na dłuższą metę, udawać, że wszystko jest super
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clhbtcw9501jo3717wp0pjqpn

Dodane: 6 maja 2023 - 11:59:44
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy