Opublikowane

Jak poradzić sobie z szantażem w pracy?

tl;dr Mam problem. Chciałem zakombinować w pracy i teraz jestem szantażowany.Na samym początku zaznaczę, że jestem nieudacznikiem bez żadnej ambicji, śmierdzący leń na garnuszku u rodziców. Ale prace mam, choć bardzo nie chce mi się pracować. Mam bo rodzice mi każą pracować także pogodziłem się z tym minimum i robię w pracy tyle aby mnie nie wywalili. Jest to praca biurowa. Raz do roku, właśnie na początku roku mam dodatkowe zadania do wykonania, a potem przez cały rok się to realizuje, a ja spełniam już tylko funkcję nadzorczą/koordynacyjną. Do sedna - przez ten ok. miesiąc mam więcej pracy niż przez pozostałe 11 miesięcy. W poprzednich latach kombinowałem ze zwolnieniami, dochodziło nawet, że operowali mi woreczek żółciowy bo tak przyaktorzyłem. Ale skoro zarabiam, a z kasą nie mam co zrobić to czemu nie zapłacić komuś za zrobienie tego? No i znalazłem taką osobę w pracy, 3 lata temu zadowoliła się stawianiem obiadów za pomoc, w kolejnym roku już płaciłem, a w kolejnym płaciłem jeszcze więcej. W tym roku znów chciała więcej pieniędzy. I niestety mnie oszukała. Albo zapłacę drugie tyle albo nie było tematu - przecież nie udowodnię, że dałem gotówkę. Zapłaciłem i... tak, znów to samo. I nie wiem co teraz zrobić. Sam tego nie zrobię, kasa przepadła, jak to gdzieś zgłoszę to odpowiem pewnie karnie za to, podpisywałem jakieś papiery o poufności, są tam dane osobowe i finansowe. Czy lepiej zgłosić i to ta osoba poniesie większe konsekwencję albo zmięknie jak coś wspomnę do kierownictwa? Ale nie mam żadnego dowodu na to, a sama sytuacje jest tak abstrakcyjna, tak samo kwota jaką zapłaciłem. Bo generalnie, za zrobienie tego jest jeszcze premia. I ludzie się cieszą z tej premii i robią to z uśmiechem, a ja zapłaciłem w tym roku kilkukrotność tej premii... I to jeszcze 2 razy. Żadnych sms nie mam, teraz rozumiem czemu ta osoba nie odpisywała mi na sms tylko dzwoniła.Nie wiem nawet jak to otagować. Co mam zrobić?#praca #prawo #pracbaza
29

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@kam3o: To co piszesz to najrozsądniejsze wyjście i akurat by było mi na rękę bo też nie mam odwagi walczyć o swoje, nawet nie gdzieś prawie ale w potyczkach słownych z tą osobą. Boje się tylko, że teraz będzie mnie szantażowała. Bo to cwana osoba i bez skrupułów. Każdy grosz się dla niej liczy, doi z tej pracy ile tylko może.Danych do logowania nie ma, system pozwala mi na zmianę hasła i nawet narzuca jego zmianę co 30 dni jakoś. Nie przekazałem tej osobie danych do logowania w tym roku, także o to nie mam co się martwić.A co do anonimowych donosów to nikt się nimi nie przejmuje póki są anonimowe i nie przedstawiają twardych dowodów. Tego nauczyła mnie praca w budżetówce.Generalnie tam nic zakombinowane nie było w tych dotacjach. Ta osoba zrobiła za mnie, wszystko w porządku i poszło dalej. To jest tylko skrupulatna praca sprawdzająca element po elemencie, ze skryptem do tysięcy wyjątków typu "jeżeli dotyczy X to czy załączono Y, czy są podpisy, ponumerowane strony, daty, spis treści, upoważnienia, pełnomocnictwo, opłata skarbowa, opłata za pełnomocnictwo" i tak w kółko. Żadnej specjalistycznej wiedzy nie trzeba, sam mam średnie.Osoba ta wyczuła pieniądz i chce go jak najwięcej. Serio byłem gotów płacić rok do roku. Za pierwszym razem nawet za te przysłowiowe postawienie obiadu robiła za mnie kawał pracy. Ale wyczaiła, że pracuje z braku laku, ambicji zero to chce ciągnąć kasę. Jak była "podwyżka" to ja się zgadzałem bez zająknięcia to zauważyła, że wszystko mi jedno. A nie robi mi różnicy czy dam 5tys, 10 czy 15 - chce mieć to z głowy i spokojnie sobie neetować w tej pracy.Mam pomysł jedynie, że "zgodzę" się raz jeszcze przekazać pieniądze, dam kopertę, a w środku coś zupełnie innego i powiem, że nagrałem to i mam dowód przekazania (i tu nie wiem czy mam powiedzieć, że ta osoba była gotów przyjąć kasę czy nawet upierać się, że w środku były pieniądze). Rzeczywiście mogę to nagrać ale czy to będzie jakieś zabezpieczenie dla mnie w razie czego? Ta osoba może zmięknie i zrobi to co zleciłem po czymś takim? No sam nie wiem xdNie leży mi robienie tego bo nie potrafię, nie mam takiej koncentracji, jestem zbyt niedbały i roztargniony. Już psychicznie chyba wygodniej mi było kiedyś składać kanapki w maku albo pakować towar na magazynie, tam tylko przeszkadzało mi towarzystwo bo byłem ofiarą.
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@kam3o: @Mathas: Wpis pojawił się już dobę temu więc teraz mogę napisać więcej skoro nie poszedł większym echem, jednak trochę się obawiałem o stalk.Praca w budżetówce. To co miałem do zrobienia to sprawdzenie wniosków dotacyjnych. Tak jak pisałem, są tam dane osobowe jak i finansowe. Moja działka to sprawdzenie formalne - kompletność dokumentów, przeliczenie stron, sprawdzenie podpisów, pieczątek, dat i tak dalej. Mimo, że wydaje się prosto jest to kilka godzin roboty na jeden wniosek, a potem wzywanie do poprawy i dalsze sprawdzanie. Generalnie to wchodzą w grę nadgodziny. I jak to zrobię to pozostałe miesiące robię inne proste rzeczy.Osoba która miała to zrobić za mnie to osoba z pracy. Też przy tym pracuje ale tylko w innym zakresie i na innym etapie. Ja przeglądam to na takiej platformie, kwalifikuje czy spełnia warunki czy nie i potem idzie do oceny do innych pracowników - m.in. do tej osoby. Ta osoba podobnie jak ja robi swoją działkę i potem wraca do innych obowiązków.Problem jest taki, że ja udostępniałem tej osobie dane do logowania do tej platformy, a ona robiła to w moim imieniu. Ta osoba nie ma swojego konta, robi wszystko na innym etapie. A ja kiedyś przechodziłem szkolenie z tej platformy i było uczulane, że wszystko jest poufne, że nie mogę podawać tych kwot co tam widzę i tak dalej. Podpisywałem też papier na to.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Fredi_Kamionka_Gmina_Burzenin: Też tak myślę, tylko czy moje konsekwencje to będzie jakaś nagana i odejście z pracy czy jednak otrę się o sąd i policję?Bo jak już mam tracić to też bym chciał aby pociągnąć za sobą tą osobę.Odejście z pracy jest ok tylko mam kilka "ale":- kasa i tak pójdzie na stratę- apokalipsa w domu bo znowu będę ciężarem dla rodziców, starzy na bank zrobią mi jesień średniowiecza, a może nawet wparują do pracy dopytać co się stało, z myślą, że wybłagają, aby mnie nie zwalniali (w przypadku gdybym wkręcał, że to mnie się pozbyli),- nigdy w życiu nie znajdę wygodniejszej pracy, mam tu pracę biurową gdzie jest względny spokój, żadna rewelacja bo najniższa krajowa ale niczego więcej nie oczekuje, mam tylko średnie, małe powiatowe miast gdzie pracy nie ma, wszystkie moje poprzednie prace to przez wiele lat januszexy z pracą fizyczną gdzie mnie tłukli i miałem myśli samobójcze na samą myśli wyjścia do pracy, a jestem najprawdopodobniej na granicy upośledzenia umysłowego, na pewno mam jakieś spektrum
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ex1hqsnor2wmma6kmzx8v0xr

Dodane: 9 stycznia 2025 - 17:52:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy