Opublikowane

Jak poradzić sobie z miłością do mężczyzny z dziećmi i skomplikowaną przeszłością?

Cześć!Poznałam przez internet dosyć interesującego mężczyznę, nie będę opowiadała o szczegółach poznania ponieważ to nie jest tak istotne.Do sedna - Chłop ma 35 lat, jest po rozwodzie i ma 2 dzieci, z którymi ma utrudniony kontakt przez ex żonę. Nasza znajomość opierała się na tym, że potrzebował się wygadać z swoich problemów a ja po prostu go wysłuchałam i podniosłam na duchu. Zmotywowałam do działania i wsparłam dobrym słowem, co później przełożyło się na lepsze kontakty z dziećmi. Po 3 miesiącach codziennych rozmów przez telefon, nocnych wymianach wiadomościami i też trochę flirtowania, zdecydowaliśmy się spotkać. Dzieli nas około 400 km. Spotkaliśmy się w Jego mieście, rozmawialiśmy ze sobą około 10 godzin, zwiedziliśmy całe miasto, zjedliśmy obiad i wróciliśmy do swoich domów. Z niewinnej znajomości, która miała opierać się głównie na wzajemnym wsparciu lub po prostu luźnej więzi ,przerodziło się to w uczucie. On powiedział otwarcie, że chciałby dać szansę Tej znajomości, co więcej zaoferował mi wspólne zamieszkanie. Oczywiście nie jestem na tyle odważna, aby po kilku miesiącach znajomości zamieszkać z drugą osobą. Jednakże, ja też obdarzyłam go uczuciami. Mój dylemat polega na Tym, że nie wiem czy potrafię żyć z mężczyzną i jego dziećmi z pierwszego małżeństwa, dodatkowo ex żona jest bardzo zaborcza, złośliwa i w chorym stopniu zazdrosna. Wiem, że wiążąc się z Nim jednocześnie wiążę się z jego dziećmi. Obawiam się tego poświęcenia. Boję się, że to w przyszłości Nas mocno poróżni. Mam 27 lat i nie chciałabym psuć sobie zdrowia psychicznego dla nietrafnego wyboru mężczyzny. Dzieci z poprzedniego małżeństwa może i byłabym w stanie zaakceptować, tym bardziej że mam do Nich podejście, ale byłej żony... możecie się śmiać, ale trochę się jej boję. W moim odczuciu ona kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego, co potwierdza zniszczona psychika Tego mężczyzny. Proszę, postawcie się na moim miejscu i powiedzcie co Wy zrobilibyście? Chciałabym mu dać szansę, bo wiem że zasługuje na prawdziwe szczęście. Zakochałam się w Nim, zanim się dowiedziałam jak wygląda, więc wierzę, że moje uczucia są szczere, ale nie wiem czy na tyle mocne żeby poświęcić dotychczasowe życie na rzecz Jego i jego problemów z ex żoną. Moglibyśmy spróbować żyć przez jakiś czas na odległość, żeby się przekonać czy ten związek ma rację bytu, nie pozwala mi tylko strach, że to się nie uda, a on będzie dodatkowo cierpiał. Możliwe też, że niepotrzebnie się tym zamartwiam... i powinnam iść za ciosem?#zwiazek #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #psychologia #relacje
029

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
uporządkowany-obserwator-6 pisze:
matkę dwójki swoich dzieci z problemami psychicznymi to tutaj TRZEBA SIĘ MARTWIĆ.
@xfin: przecież ona jej nigdy na żywo nie widziała, ani nie rozmawiala. Być może baba jest normalna, a on jest narcyzem i wszystko tak przedstawił? Zresztą co miał powierzchni kochance? Ze ma super zone? XDDDD
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uporządkowany-obserwator-6 pisze:
Oczywiście nie jestem na tyle odważna, aby po kilku miesiącach znajomości zamieszkać z drugą osobą
@mirko_anonim: widziałaś go raz w życiu, plus z tego co napisałaś to głównie jesteś tamponem emocjonalnym,a on dla ciebie nikim w zasadzie (Jaka on niby rolę pełni?)
Jednakże, ja też obdarzyłam go uczuciam
@mirko_anonim: widziałaś go raz w życiu, nic o nim nie wiesz. Obdarzyłas uczuciem swoja projekcje na jego temat, iluzje.
Mój dylemat polega na Tym, że nie wiem czy potrafię żyć z mężczyzną i jego dziećmi z pierwszego małżeństwa, dodatkowo ex żona jest bardzo zaborcza, złośliwa i w chorym stopniu zazdrosna
@mirko_anonim: jak znam tego typu historie od podszewki to statystycznie rzecz biorąc, on cały czas jest z tą zona, pewnie mieszkają razem i ona nawet nie wie o wszystkim tym co Ci nasciemnial
Mam 27 lat i nie chciałabym psuć sobie zdrowia psychicznego dla nietrafnego wyboru mężczyzny
@mirko_anonim: cały post pokazuje konsekwentnie odwrotna postawę. Problemem nie jest facet, który chce umoczyć, bo każdy chce...Problemem jesteś ty, twoja naiwność w stosunku do swoich wyobraźen o osobie o której nie masz pojęcia. Problemem jest pustka w tobie która próbujesz desperacko wypełnić ta namiastka bliskości. Jesteś tylko pionkiem w jego grze
Chciałabym mu dać szansę, bo wiem że zasługuje na prawdziwe szczęście
@mirko_anonim: a ty na co zasługujesz? Patrz wyżej
Zakochałam się w Nim, zanim się dowiedziałam jak wygląda, więc wierzę, że moje uczucia są szczere
@mirko_anonim: nie są. Cały czas odnosisz się do projekcji na temat tego co o nim sobie wyobrażasz. Nie sprawdziłas jak z nim jest naprawdę. Wszystko się dzieje tylko w twojej głowie, a nie pierwszej strefie materialnej
Moglibyśmy spróbować żyć przez jakiś czas na odległość, żeby się przekonać czy ten związek ma rację bytu
@mirko_anonim: to ma sens tylko w kontekście złudzeń i dalszego zasypywania pustki w Tobie, która przeprowadziła się w tą desperacką próbę zasypania jej ta iluzją Spędzisz z nim kilka dni non stop, zrozumiesz jak bardzo zylas zludzenlem i Ci momentalnie przejedzie. Nie martw się to już ostatnie podrygi glupoty w tym wieku. Potem już będzie lepiej
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mg98v6ekthgfxdmfi7912kdi

Dodane: 22 maja 2025 - 11:22:39
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy