Opublikowane

Jak poradzić sobie z brakiem zaangażowania w związku?

Jestem #rozowypasek 31 lat, prawie 10 lat w związku z niebieskim (niebieski rok starszy). Związek generalnie okej, ale mam od pewnego czasu smutne poczucie, że pary, które znają się krócej niż w ogóle z niebieskim jesteśmy razem mają bardziej zaawansowane relacje. Większość jest po ślubie, część zaręczona, niektórzy mają lub zaraz będą mieć dzieci, wspólne mieszkanie/dom etc. A my? Od dłuższego czasu przebąkuję niebieskiemu o zaręczynach, generalnie nie naciskam, ale kilka razy powiedziałam mu wprost, że jest to dla mnie dość ważne, że dla mnie to kolejny etap. A on, nie wiem, chyba nie słyszy albo zaraz zapomina. Czuję się, jakbym stała pod ścianą, nie potrafiła z nim wykonać żadnego kroku. "Zaręczyny? Nieee, bo to zaraz ślub trzeba będzie a na wesele szkoda kasy, lepiej odłożyć i najpierw mieszkanie kupić. A mieszkania teraz drogie bo rynek pojebało, nie będziemy płacić X za metr kwadratowy. A dziecko bez mieszkania to też niezbyt mądre".Mam takie niemiłe poczucie jakbym nie zasługiwała na wejście z nim w formalny związek. Jakby on przez te wszystkie lata nie nabrał pewności, że jestem odpowiednią partnerką. Jakbym miała się stać jakimś wybitnie zajebistym człowiekiem i dopiero wtedy on się zdecyduje. Jakby się naczytał o p0lkach na mirko i miał gotowy scenariusz, że po ślubie wszystko zmieni się o 180 stopni, że rzucę pracę i stanę się roszczeniową lochą. Po takim czasie oczekiwania i nadziei to już nawet nie wiem, czy chcę te zaręczyny. Cała ekscytacja zdążyła ze mnie dawno zejść. Myślę, że będę rozczarowana, kiedy w końcu do nich dojdzie.Jak to jest u Was? Ktoś utknął w takim martwym punkcie?#zwiazki #zalesie
534

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
niezawodny-uczestnik-21 pisze:
popełniasz błąd polegający na tym, że wydaje ci się, że on myśli tak jak ty, no nie :) Faceci myślą inaczej, jak z tobą tyle jest to znaczy, że mu to odpowiada i raczej nie problem z tym, że nie nabrał pewności.On po prostu myśli logicznie, że ślub nic w jego życiu nie zmieni, więc wnioskuje, że zamiast na to wydawać pieniądze to woli przeznaczyć na zakup mieszkania/domu.Co do dzieci to już osobna kwestia, ale to czy je chcecie czy nie, a jeśli tak to kiedy, to w tak długim związku powinniście mieć już przegadane, prawda?
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

qz5khmqwhjnq5qf27jz2bd73

Dodane: 10 października 2024 - 00:29:33
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy