#psychologia #zycie #prawo #rodzina Ostatnio sobie zdałem sprawę jaki ten świat jest popaprany, załóżmy że jest temat legalny, który mały procent ludzi wykorzystuje i robi złe rzeczy drugiemu człowiekowi, dosłownie mały procent i ten temat podłapują politycy, jakieś dewoty, podrzegacze plus osoby poszkodowane i nagle robią z niego ogromne przestępstwo, przypominam malutki procent złego, ogromny dobrego. Mijają dwa pokolenia i ten temat wpływa negatywnie na rozwój ludzi, młode pokolenia uznają go już za coś obrzydliwego coś niedopuszczalnego bo zostali wychowani w strachu przed prawem i tak w kółko rok w rok dzieje się to samo. Potem nie można nagle zidentyfikowac skąd jakiś masowy problem powstaje bo mineły dwa pokolenia, czarne stało się białe a białe czarne i traktuje się to jako normalne, potem wielka debata i ratowanie wielkiego pożaru szklankami wody, wychodzą politycy i przed kamerami wlewają tą szklankę wody mówiąc że temat jest bardzo ważny i należy z nim walczyć bo najwazniejsze jest dobro ludzi, a szczególnie dzieci i kobiet, a oni mają to głęboko w końcu układu pokarmowego robią to tylko po to żeby załapać punkty głosujących, zauważcie że masa tych tematów to takie których nie da się rozwiązać bo dotyczą marginesu społeczęństwa który istnieje i będzie istniał do puki istnieją ludzie. Bardzo często tutaj piszecie że nie możecie zrozumieć jakiegoś zachowania, wam wydaje się że świat jest super uczciwy bo jest prawo, przepisy, regulacje, a tak na prawdę świat jest pokręcony do tego stopnia że niema nic wspólnego waszym dobrem, z jednej strony jesteście tylko taką krową którą się doi i jak tylko zdarzy się jakiś incydent który wpływa w jakimś małym stopniu na dochody waszego gospodarza to dokręca się śróbkę, a z drugiej strony jak wam się podwinie noga to musiscie leczyć się prywatnie. To patologia rządzi tym światem i kreuje jego kierunek, nie uczciwy normalnie pracujący i uczestniczący w rozwoju społeczeństwa człowiek.Rozwiązaniem tego problemu było by tworzenie zamkniętych kast gdzie mało co wychodziło by na zewnątrz albo to co na zewnątrz wychodziło by w odpowiednio ustalonej formie przez grupę, wtedy można by robić dużo dobrych rzeczy bez wgladu wścipskich podkupionych mediów i całej reszty podrzegaczy i tutaj własnie okazuje się że już są na świecie takie zamkniete kasty i dziwnym zbiegiem okoliczności wiedzie im się bardzo dobrze, są nawet plotki że te kasty specjalnie promują zanik takiej formy rodzinnej wśród społeczeństwa żeby uzyskiwac jakieś korzyści...

